Czy leci z nami chory pilot? Widz i jego interpretacja reklamy

PO GODZINACH

Autor: radareklamy.pl/ rynekaptek.pl   07-02-2018, 13:38

Czy leci z nami chory pilot? Widz i jego interpretacja reklamy Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga na reklamę telewizyjną leku probiotycznego marki Enterol (fot. archiwum)

"Uważam reklamę za wyjątkowo niemądrą, a wręcz głupią bo pokazującą, że samolot pasażerski może być pilotowany przez chorego człowieka, a przy tym niedoinformowanego w kwestii przyjmowanego antybiotyku". Taką skargę złożył widz na reklamę probiotyku.

Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga na reklamę telewizyjną leku probiotycznego marki Enterol. Brzmiała tak:

„Enterol stewardesa zaleca pilotowi siedzącemu za sterami samolotu pasażerskiego. Z ich rozmowy dowiadujemy się, że pilot przyjmuje antybiotyk i dlatego winien zażywać jeszcze Enterol. Zasadniczym pytaniem jest to dlaczego chory człowiek przyjmujący antybiotyki pilotuje samolot pełen pasażerów i prowadzi rozmowy w czasie lotu".

"Uważam reklamę za wyjątkowo niemądrą, a wręcz głupią bo pokazującą, że samolot pasażerski może być pilotowany przez chorego człowieka a przy tym niedoinformowanego w kwestii przyjmowanego antybiotyku i zasięgającego informacji od osób nie będących medykami".

Co na to producent? "Spot reklamowy nie jest filmem dokumentalnym, a jedynie formą pozwalającą na przekazanie treści reklamowych. Konwencja reklamy pozwala na przekazanie tych treści w różnorodny, często umowny, metaforyczny czy nawet surrealistyczny sposób" - wyjaśnił.

"W spocie reklamowym widzimy, że pilot bierze antybiotyk. Pilot nie jest chory i zadbaliśmy o to, by na chorego nie wyglądał. Antybiotyki stosowane są przecież na różne schorzenia, w tym takie, które nie wiążą się z nieobecnością w pracy, np. choroby skóry, borelioza czy choćby zapobiegawczo przez tydzień po wszczepieniu implantu, by nie pojawił się stan zapalny" - dodał wytwórca.

- Co istotne, w stworzonym przez nas filmie nikt nie zasięga niczyjej rady - pilot dobrze wie, co ma robić. Prosi koleżankę-stewardessę, żeby mu przypomniała za kilka godzin o wzięciu probiotyku. Stewardessa znajduje inne rozwiązanie - pyta pasażerów, czy mają może probiotyk, który bierze się razem z antybiotykiem. Nie zasięga niczyjej rady, po prostu pyta, czy ktoś posiada taki rodzaj probiotyku - dodano.

Problemu z tą reklamą nie widział też Zespół Orzekający, który uznał skargę za niezasadną.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH