Dziś są dopalacze, przed wojną był eter

PO GODZINACH

Autor: gazeta.pl/ rynekaptek.pl   03-06-2015, 09:57

Dziś są dopalacze, przed wojną był eter

W II RP na półce niemal każdej gospodyni stała butelka z eterem. Wierzono w jego właściwości leczniczo-uspokajające, tańszy od wódki eter odurzał dzieci i starców. Według danych, otumaniło się nim 80 proc. uczniów.

Jak dowodzą badacze historii polskiej narkomanii, eter pojawił się najpierw na Śląsku, sprowadzony przez biedaków jeżdżących na saksy w głąb Niemiec, i szybko zyskał popularność. Zwłaszcza po roku 1918, gdy polski monopol spirytusowy doprowadził do gwałtownego wzrostu cen alkoholu, a wódka stała się znacznie droższa niż w krajach ościennych.

Eter wąchali lub wlewali do ucha górnicy i robotnicy, a także - masowo - gimnazjaliści. Podawano go nawet - z cukrem lub na smoczku - małym dzieciom, by prędzej zasnęły. Pewien ksiądz donosił w liście do biskupa o jakiejś kobiecinie, która mówiła z dumą o swoim dwunastoletnim synku, że potrafi wypić całą szklankę eteru - podaje częstochowska gazeta.pl.

Dlaczego pito eter? Otóż, po pierwsze: jest tańszym napojem niż piwo i wódka, po drugie: jest to napój słodki dający się łatwo pić i wreszcie: daje oszołomienie większe może niż alkohol. Pijący eter prawie zupełnie nie używa alkoholu. Stan opilczy eterem trwa u starszych 2-3 godziny, u dzieci całą dobę.

Z czasem eteromania stała się na tyle poważnym problemem społecznym, że zaczęto bić na alarm. Powszechne jego picie przez górników doprowadziło do wydania zakazu dopuszczania do pracy w kopalni ludzi w stanie podniecenia eterowego (główną przyczyną była obawa wzniecenia pożaru). Lekarze zakładowi otrzymali nakaz drastycznego ograniczenia zakupu eteru i jego mieszanek do przyfabrycznych ambulatoriów.

W walkę z piciem eteru był zaangażowany Kościół katolicki - nałóg był częstym tematem kazań. W roku szkolnym 1926/27 nauczyciele szkół powszechnych z terenu częstochowskiego bili na alarm z powodu "otępienia uczniów". Nic dziwnego - jak wykazywały statystki, aż 80 proc. z nich odurzało się eterem.

Rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych z 1928 r. zaliczyło eter i jego mieszaniny do substancji szczególnie niebezpiecznych dla zdrowia. Kolejne rozporządzenie wprowadzało dla zakładów zajmujących się wyrobem i handlem eterem etylowym obowiązek uzyskania specjalnych koncesji, których udzielały urzędy wojewódzkie. Wszystkie zakłady posiadające prawo sprzedaży eteru zobowiązane były do prowadzenia specjalnych ksiąg, w których skrupulatnie rejestrowano obrót substancją.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH