Na sygnale do psa. To kosztowało właściciela 500 zł

PO GODZINACH

Autor: LJ, Dziennik Łódzki/ rynekaptek.pl   14-04-2016, 14:24

Na sygnale do psa. To kosztowało właściciela 500 zł

38-letni mieszkaniec Kutna wezwał karetkę mówiąc dyspozytorowi, że pomocy potrzebuje 8-letni chłopiec. Gdy ratownicy weszli do mieszkania, ku ich zdziwieniu nie było tam rannego chłopca, tylko jamnik o imieniu Tyson.

W tej sytuacji ratownicy wezwali policję, która właścicielowi psa wystawiła mandat. Za nieuzasadnione wezwanie pogotowia otrzymał karę w wysokości 500 zł - informuje Dziennik Łódzki.

Przypadków wezwań karetki do zwierząt jest więcej. W 2011 roku pogotowie z Piaseczna otrzymało telefon o problemach z oddychaniem u 40-letniego pacjenta, który leży na ulicy w oddalonym o około 40 km Czersku. Po przyjeździe na miejsce wezwania okazało się, że karetka S została wezwana do psa rasy nowofunland, u którego prowadzono akcję reanimacyjną.

W niektórych województwach funkcjonuje pogotowie ratunkowe dla zwierząt, prowadzone przez ratowników weterynaryjnych.

Karetka najczęściej jeździ do zwierząt, które ucierpiały w wypadkach komunikacyjnych oraz zwierzaków, które mają zaburzenia oddechowe. Ratownicy weterynaryjni pomagają też zwierzętom, do których nie może dojechać weterynarz.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH