Najbardziej zabawni komicy żyją najkrócej

PO GODZINACH

Autor: PAP Nauka w Polsce/rynekaptek.pl   20-07-2016, 15:07

Najbardziej zabawni komicy żyją najkrócej Komicy żyją najkrócej ze wszystkich aktorów, winny stres i nałogi

Z badań australijskiego badacza wynika, że komicy żyją tym krócej, im bardziej są zabawni. Ogółem żyją krócej, niż aktorzy komediowi i dramatyczni. Pisze o tym "Journal of Cardiology".

Prof. Simon Stewart z Australian Catholic University posłużył się rankingiem komików stand-up zamieszczonym na stronie www.ranker.com. Znalazł na niej 200 aktorów tej kategorii, określonych na różnych listach jako "Ludzie najbardziej zabawni", "Najbardziej zabawni komicy stand-up" oraz "Najwięksi aktorzy i aktorki w historii".

W badanej grupie, aż 87 proc. stanowili mężczyźni. Porównał ich ze 114 aktorami komediowymi (82 proc. mężczyzn) oraz 184 aktorami dramatycznymi (70 proc. mężczyzn). Wyliczył, że komicy żyją średnio 67,1 lat, podczas gdy aktorzy komediowi - 68,9, natomiast aktorzy dramatyczni - 70,7 lat.

Badania potwierdziły, że komicy będący najwyżej w rankingu, żyją krócej. - Bycie najbardziej zabawnym komikiem wcale nie jest takie zabawne - twierdzi prof. Stewart.

Australijski specjalista przypuszcza, że zawód komika jest bardziej stresujący, niż innych aktorów. Nie występują oni na jednej scenie, lecz muszą jeździć po całym kraju i występować w różnych miejscach, zarówno na profesjonalnej scenie, jak i w barach i nocnych klubach. Łatwo przy tym palić papierosy i nadużywać alkoholu.

Badania prof. Stewarta potwierdza historia amerykańskiego komika Lenny Bruce'a. Zmarł on w 1966 r. w wieku zaledwie 41 lat na skutek przedawkowania narkotyków, które wyniszczały go od lat.

Robin Williams, który swoją karierę aktorską zaczynał jako komik stand-up, w 2014 r. powiesił się w swoim domu pod San Francisco w wieku 63 lat. Od wielu lata cierpiał na chorobę Parkinsona i depresję. W ostatnim okresie życia dokuczała mu nasilająca się paranoja. Przez wiele lat walczy jednak z nałogami, nadużywał alkoholu i zażywał kokainę.

Legendarny komik amerykański George Carlin zmarł w 2008 r. w wieku 71 lat. Przeżył trzy zawały serca (w 1978, 1982 i 1991 r.). W 2003 r. dwukrotnie poddano go zabiegowi poszerzenia tętnic wieńcowych, co z pewnością przedłużyło mu życia, gdyż cierpiał od lat na zaawansowaną chorobę niedokrwienna serca. Miał również arytmię serca. Leczył się z powodu nadużycia alkoholu oraz leków przeciwbólowych zawierających opioidy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH