Polska: jeśli minister zdrowia, to najczęściej lekarz

PO GODZINACH

Autor: IZiD/ rynekaptek.pl   19-03-2018, 10:09

Polska: jeśli minister zdrowia, to najczęściej lekarz Jak widać z praktyki krajów UE, minister zdrowia może, ale nie musi być lekarzem (fot. archiwum)

Podczas gdy w Unii Europejskiej, w przeważającej liczbie krajów, ministrowie zdrowia nie posiadają wykształcenia medycznego, w Polsce po 1989 roku tylko trzech ministrów zdrowia nie było lekarzami - wynika z zestawienia wykonanego przez Instytut Zdrowia i Demokracji.

Spośród zawodów niemedycznych najczęściej ministrowie zdrowia kończyli studia z zakresu zarządzania, ekonomii, finansów lub handlu. Takiego wyboru dokonało ośmiu ministrów zdrowia. Niewielu mniej ukończyło, a co najmniej podjęło studia prawnicze (minister zdrowia Włoch tych studiów nie ukończyła). Łącznie to siedem osób. Pięciu ministrów kończyło studia z politologii.

Warto przy tym zauważyć, że większość ministrów nie będących lekarzami ma wykształcenie wielokierunkowe, które daje im szerszy pogląd, jak można sądzić przydatny w kwestiach ochrony zdrowia. Wśród ministrów zdrowia odnajdujemy także na Węgrzech teologa będącego ekspertem kultury antycznej Grecji i specjalistę do spraw nauczania początkowego odpowiedzialnego za często przywoływany w naszym kraju model ochrony zdrowia w Holandii. Dla porządku dodam, że dwóch ministrów zdrowia, wspomnianych już Włoch i Irlandii, w ogóle nie posiada wykształcenia wyższego - podkreśla Robert Mołdach z IZiD.

Jak widać z praktyki krajów UE, minister zdrowia może, ale nie musi być lekarzem. Większość nie jest. Dobrze, jeśli ma wykształcenie finansowe lub prawnicze, ukończył kilka fakultetów i jest zawodowym politykiem. Może także mieć inne, często zaskakujące wykształcenie kierunkowe – w takim wypadku powinien mieć doświadczenie polityczne.

Instytut za wzór stawia Holandię. W 1986 roku rodziła się w tym kraju nowa, wzorcowa koncepcja organizacji i finansowania systemu ochrony zdrowia. Na czele powołanej do opracowania tej koncepcji Komisji do spraw Struktury i Finansowania Opieki Zdrowotnej stanął holenderski biznesmen dr Wisse Dekker.

W Komisji Dekkera zasiadali także przedstawiciele zawodów medycznych, niemniej to Wisse Dekker, nie będący lekarzem, kierował pracami interdyscyplinarnego zespołu.

- Choć życzę obecnemu ministrowi jak najlepiej, doceniam zaangażowanie i pracowitość, to jednak nie pozbyłem się wątpliwości, czy kolejny lekarz w fotelu ministra zdrowia może zmierzyć się w pełni obiektywnie i kompetentnie ze skalą wyzwań jaką rodzi ochrona zdrowia - dodaje Robert Mołdach.

- Mam bowiem świadomość, że ministrów dobiera się i powołuje pod kątem zadań. Patrząc na doświadczenia innych krajów i sylwetki ministrów zdrowia, odnoszę wrażenie, że zadania do jakich pan minister został powołany nie wyczerpują naszych oczekiwań. To nieuchronnie prowadzi mnie do konkluzji, że choć za dwa lata system ochrony zdrowia ma szansę działać sprawniej, to jednak problemy, z jakimi będzie się mierzył, nadal będą go przerastać - ocenia.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH