"Poproszę olej z osiołka"

PO GODZINACH

Autor: zdrowie.gazeta.pl/rynekaptek.pl   24-01-2017, 14:38

"Poproszę olej z osiołka" Farmaceutka przytacza kilka zabawnych "przejęzyczeń” klientów aptek

Dla większości pacjentów, praca farmaceuty kojarzy się tylko z kontaktem z chorymi, noszeniem leków i rozszyfrowywaniem bazgrołów na receptach. Nuda…jednak słysząc np. „poproszę mleko Debilon”, zamiast Bebilon, trudno powstrzymać uśmiech – pisze Pani Ania, farmaceuta i blogerka.

Farmaceutka umieściła na swoim blogu wpis o tym, jakie błędy w nazwach popełniają pacjenci. Lista pomyłek jest długa, niektóre przejęzyczenia wymagały nie lada wyobraźni – czytamy na portalu zdrowie.gazeta.pl.

„Aspiryna z Bayernu” - Aspiryna firmy Bayer

„Halopierdol”, „Halopopierdol” - Haloperidol

„Pastylki Tymianek i nabiał” - Tymianek i podbiał

„Test przeciwciążowy”

„Sexolete” – Septolete

„Olejek z osiołka” - z wiesiołka

„Witaminy z szerszeniem” - z żeń-szeniem

Autor facebookowego profilu "Będąc Młodym Farmaceutą" również jakiś czas temu umieścił zestawienie najciekawszych wpadek popełnionych przez klientów apteki:

„Poproszę Striptiz intensywny na bolące gardło” - chodziło o Strepsils Intensive

„Płyn do płukania jamy intymnej”

Rzeczywiście, wyobraźnia klientów nie zna granic.

Więcej: http://zdrowie.gazeta.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH