Z dziejów przestępczości narkotykowej

PO GODZINACH

Autor: Gazeta Policyjna/ rynekaptek.pl   21-09-2015, 11:42

Z dziejów przestępczości narkotykowej Morfiniści, kokainiści - tak dawniej nazywano narkomanów

Przedwojennych narkomanów najczęściej nazywano morfinistami lub kokainistami, a samo zjawisko morfinomanią. Nieprzypadkowo zresztą, źródeł narkomanii upatrywano bowiem w medycynie, a ściślej w środkach uśmierzających ból.

Jednym z najpopularniejszych i najbardziej skutecznych była wówczas morfina, masowo stosowana w okresie I wojny światowej przez lekarzy frontowych w celu złagodzenia cierpień rannym żołnierzom. Szybko skonstatowano, że poprawia ona również samopoczucie i dodaje energii także ludziom zdrowym. Podobnie jak jej bliźniacza siostra – kokaina.

Niestety, obydwie substancje miały jeden poważny defekt – mocno uzależniały, wywołując u narkomana tzw. głód narkotykowy, któremu tylko niewielu uzależnionych było w stanie się oprzeć. Większość wchodziła więc na drogę przestępstwa - informuje Gazeta Policyjna.

Pierwsze narkotyki trafiły do Polski z Niemiec, głównie w drodze przemytu. Rozprowadzono je, szybko osiągając bajońskie zyski. Jak obliczyła w 1933 r. „Gazeta Administracji i Policji Państwowej”, włamanie np. do sklepu przynosiło przestępcy średnio ok. 200 proc. zysku w stosunku do poniesionych kosztów (przy dużym ryzyku wpadki).

 Natomiast szmugiel 1 kg kokainy o cenie rynkowej około 1500 zł, rozprowadzonej następnie w 20-miligramowych porcjach w ilości 50 tys., dawał gangom narkotykowym kwotę co najmniej 25 tys. zł (licząc tylko minimalną stawkę 50 gr za porcję). Stanowiło to równowartość pięciu dobrych samochodów. Przy czym ryzyko wpadki było niewielkie, biorąc pod uwagę środki wykrywcze, jakimi dysponowała wówczas Policja Państwowa.

Urzędowa statystyka przestępczości prowadzona przez Policję Państwową w postaci comiesięcznych zestawień czynów zabronionych przez prawo, nie wykazywała wśród kilkudziesięciu monitorowanych kategorii przestępstw pozycji „Handel narkotykami”.  Odnotowywano handel żywym towarem, przypadki świętokradztwa, lichwy i paserstwa, najprzeróżniejsze kradzieże, a nawet hazard karciany, tylko nie narkotyki.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH