Naczelna Rada Aptekarska wezwała w czwartek (12 stycznia) aptekarzy, by nie realizowali recept z jakimikolwiek błędami formalnymi, ani z dodatkowymi znakami, w tym z pieczątkami "Refundacja do decyzji NFZ".
- Wszystkie dotychczasowe zapewnienia ministra zdrowia i prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia nie znalazły odzwierciedlenia w pracach legislacyjnych. W tej sytuacji wykonywanie zawodu farmaceuty w istotny sposób zostało ograniczone. Istnieje ryzyko, że odpowiedzialność za realizację wadliwych recept w okresie protestu lekarzy poniosą apteki i aptekarze - czytamy w oświadczeniu NRA.
Aptekarze podkreślają, że projekt nowelizacji, przesłany do Sejmu, nie zawiera żadnych zmian korzystnych dla aptekarzy i pacjentów, wcześniej uzgodnionych przez przedstawicieli samorządu aptekarskiego z ministrem zdrowia. Przyjęte przez posłów zmiany uwzględniają wyłącznie oczekiwania i zadania środowiska lekarskiego.
W środę (11 stycznia) Sejm rozpoczął prace nad projektem nowelizacji ustawy refundacyjnej. Przewiduje on m.in. zniesienie kar dla lekarzy za niewłaściwe wypisanie recepty. Przypomnijmy, że w projekcie, który we wtorek (10 stycznia) ministerstwo zdrowia przesłało do Rady Ministrów przewidziano możliwość odwołania się aptekarzy od decyzji kontrolerów NFZ do prezesa NFZ. Te zapisy nie znalazły się jednak w projekcie, który w środę trafił do Sejmu.
Aptekarze chcą także skreślenia zapisu, który mówi o tym, że farmaceuta jest zobowiązany do zwrotu kwoty refundacji w przypadku każdego naruszenia rozporządzenia ws. recept. Oceniają, że będzie to równorzędne z wykreśleniem przepisu o karaniu lekarzy.










