Eksperci: ustawa refundacyjna niezgodna z Konstytucją

POLITYKA LEKOWA

Autor: Robert Gontarek/rynekaptek.pl   15-03-2011, 16:18

Eksperci: ustawa refundacyjna niezgodna z Konstytucją

Trwa debata na temat możliwych następstw przyjęcia proponowanej przez rząd ustawy refundacyjnej. Wypowiadający się w tej kwestii eksperci z zakresu prawa zarzucają projektowi niekonstytucyjność.

Zgodnie z opiniami autorytetów naukowych, istnieją istotne zastrzeżenia co do zgodności projektu z Konstytucją. Są na tyle wyraźne, że Przewodniczący Komisji Zdrowia zwrócił się do komisji ustawodawczej z wnioskiem o zbadanie konstytucyjności Ustawy – przypomniano podczas konferencji zwołanej w Warszawie przez kancelarię prawną Domański Zakrzewski Palinka (14 marca br.).

Główne uwagi dotyczą zgodności z konstytucją czterech zasadniczych elementów ustawy refundacyjnej: systemu sztywnych marż i cen, instytucji współudziału przedsiębiorców w kosztach refundacji (tzw. payback), podatku refundacyjnego oraz kar administracyjnych.  

Ustawa - nieprecyzyjna, niesprawiedliwa...
Współpracujący z kancelarią radca prawny dr Marcin Matczak, specjalista w zakresie prawa farmaceutycznego i biotechnologii, przedstawił m.in. zastrzeżenia dotyczące systemu payback, którego deklarowanym celem jest podział ryzyka finansowego pomiędzy płatnika publicznego a przedsiębiorcę. W rzeczywistości to rodzaj gwarancji na wypadek przekroczenia budżetu refundacyjnego NFZ (17 proc.), która spowoduje „automatyczny” zwrot danej kwoty przez  producenta leku, przekonuje ekspert.

Jego zdaniem, cały system jest mało precyzyjny i nie pozwala jasno określić granic obowiązku przerzuconego przez państwo na przedsiębiorcę. Narusza więc konstytucyjną zasadę zaufania obywateli do państwa oraz zasadę określoności przepisów prawa, ponadto jest niezgodne z obowiązkiem finansowania kosztów ochrony zdrowia przez państwo. 

Wątpliwości budzi także planowany podatek refundacyjny, stanowiący równowartość 3 proc. przychodu producenta z tytułu objęcia jego leku refundacją, uważa dr Matczak. Po części wzorowano się tu na tzw. podatku Garattiniego, mającym na celu ograniczenie wydatków reklamowych firm: im dany lek jest bardziej reklamowany, tym lepiej się sprzedaje, a więc kwota dopłat ze strony rządu musi być wyższa. Tyle że w Polsce opłata ta ma być naliczana nie od wydatków na marketing, ale od obrotu danym produktem refundowanym.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH