FPZ: model brytyjski na polski problem z antybiotykoterapią

POLITYKA LEKOWA

Autor: LJ/rynekaptek.pl   08-10-2012, 11:49

Nadal pojawiają się informacje o sporym odsetku recept wypisywanych na 100 procent, mimo iż pacjentowi przysługuje prawo kupienia leków z refundacją.

Według sondażu przeprowadzonego przez "Medycynę Praktyczną" wynika, że postępuje tak 79 procent lekarzy. Tłumaczą oni, że postępują tak w przypadku, kiedy mają wątpliwości wobec wskazań rejestracyjnych leku refundowanego.

52 procent lekarzy nie zapoznało się z nowymi wytycznymi. Przyznają, że przyjmując pacjentów zwyczajnie nie mają czasu na studiowanie ciągle zmieniających się przepisów - wynika z sondażu.

Jak wyjaśnia Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie, znacząca część praktyk lekarzy rodzinnych należących do Federacji jest zinformatyzowana, nie ma więc problemu ze sprawdzeniem wskazań rejestracyjnych leku refundowanego. Taki problem może się pojawić podczas wizyty domowej, gdzie utrudniony jest dostęp do komputera.

- Recepty bez zniżki częściej wypisywane są w przypadku zachorowań doraźnych. Najczęściej chorzy przewlekle nie korzystają z leków refundowanych na własne życzenie, np. gdy nie chcą zmienić leku od lat przyjmowanego - ocenia prezes Krajewski.

Przypomina, że jednym z nierozwiązanych dotąd problemów jest kwestia antybiotyków. - Zgodnie z zaleceniami NFZ wszystkie decyzje dotyczące antybiotykoterapii powinny być poprzedzone badaniem mikrobiologicznym. Refundacja na antybiotyk przysługuje, gdy badanie zostanie wykonane, również do czasu otrzymania wyniku badania mikrobiologicznego i antybiogramu - mówi Jacek Krajewski.

- W przypadku antybiotyków zalecałbym zastosowanie modelu brytyjskiego, gdzie narzędziem dla lekarza są informacje, które antybiotyki są najbardziej skuteczne w leczeniu schorzeń wywołanych przez występujące w danym regionie bakterie. W Irlandii Północne gdzie pracowałem raz w roku, w wyznaczonych szpitalach, na danym terenie przeprowadzane są badania epidemiologiczne. Na tej podstawie po oceniane ryzyka zachorowań, przygotowywany jest antybiogram - dodaje prezes FPZ.
 
Jeżeli lekarz podejrzewa zachorowanie wywołane przez bakterie, wybierając odpowiednią terapie korzysta z zaleceń epidemiologów. - Metoda ta jest ogromnie skuteczna w leczeniu. U nas takich możliwości nie ma, a szkoda. Badania epidemiologiczne mogłyby przeprowadzać odpowiednie szpitale lub sanepid. Byłyby to dobrze zainwestowane pieniądze. Pacjenci mogliby otrzymywać leki refundowane, a lekarze wypisywałby je bez ryzyka zwrotu nienależnej refundacji - przekonuje szef Porozumienia.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH