Leszek Borkowski: polecono mi zgłoszenie informacji do ABW

POLITYKA LEKOWA

Autor: TVN, PW/rynekaptek.pl   13-03-2009, 13:20

Leszek Borkowski, odwołany prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, w rozmowie wyemitowanej w TVN24 w piątek wieczorem (13 marca) powiedział, że jest zaskoczony informacją , iż przeciw niemu toczy się jakieś śledztwo. Potwierdził, że złożył doniesienie do ABW dotyczące informacji, której "wiarygodności nie był w stanie sam ocenić".

Leszek Borkowski powiedział, że jest zaskoczony informacją, iż przeciw niemu toczy się jakieś śledztwo, ponieważ nikt go nie przesłuchiwał: - Nikt też nie postawił mi żadnych zarzutów.

Jak zapewnił, nigdy nie przyjął żadnej korzyści majątkowej. Informacuję, że toczy się takie postępowanie, podał 13 marca po południu wiceminister zdrowia Marek Twardowski. W ten sposób resort uzasadniał zdymisjonowanie Leszka Borkowskiego.

Odwołany szef URPL nie chciał mówić wprost o doniesieniach Dziennika, z których wynikało, że Ministerstwo Gospodarki i lobbyści powiązani z PSL mogli naciskać na rerejestrację leku firmy Servier. To właśnie poinformowanie ABW o tym fakcie miało być - zdaniem gazety - jednym z powodów odwołania prezesa URPL.

- Dostałem informację i nie byłem w stanie sam ocenić jej wiarygodności, ale uznalem, że powinienem o tym powiadomić swojego szefa, czyli pana ministra Twardowskiego. On z kolei, usłyszawszy informację, zaproponował, żebyśmy zawiadomili o tym wiceministra zdrowia Jakuba Szulca. Obaj mi polecili, żeby to zgłosić do ABW - mówił Leszek Borkowski.

Pytany przez dziennikarza TVN24 jak odebrał pytanie Ministerstwa Gospodarki o harmonizację leku (rejestracja zgodna z unijnymi wymogami) odparł, że jako pytanie wynikające z procedury.

- Było to pytanie, na które odpowiedziałem merytorycznie, czyli że lek jest zanieczyszczony - dodał Leszek Borkowski. - Dlatego m.in. lek nie uzyskał zgody na rerejestrację oznaczającą dopuszczenie do obrotu od 2009 roku.

Jak podkreślił b. prezes URPL, takiego samego zdania był zespół Narodowego Instytutu Leków i zespół pracowników Urzędu. - To nie była moja indywidualna decyzja - dodał.

Leszek Borkowski przyznał, że sądzi, iż jest uwikłany politycznie po swoich odmownych decyzjach dotyczących harmonizacji. Stwierdził też: - Jestem człowiekiem, który odpowiadał merytorycznie za bezpieczeństwo leków. URPL jest ambasadą intresów pacjenta, a ja jestem człowiekiem, który się nie boi powiedzieć nie. Gdyby znowu pytano mnie o zdanie postąpiłbym tak samo.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH