Między oszczędnością a odpowiedzialnością karną

POLITYKA LEKOWA

Autor: Luiza Jakubiak/rynekaptek.pl   01-12-2009, 09:00

Między oszczędnością a odpowiedzialnością karną

Część kosztownych leków jest dzielona na porcje przez niektóre placówki medyczne, bo wtedy jest możliwość podania preparatu większej liczbie chorych. Płatnik akceptuje takie rozwiązanie, bo jego zdaniem, w ten sposób świadczeniodawca działa na rzecz obniżenia kosztów utylizacji oraz swoich kosztów.

Prawnicy zwracają jednak uwagę, że rozwiązanie jest niezgodne z prawem, za które w przypadku wystąpienia działań niepożądanych, lekarzowi lub farmaceucie, może grozić odpowiedzialność karna. Przykładami, o których pisaliśmy, jest dzielenie dawek lucentisu w leczeniu wysiękowej postaci zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem (AMD) czy infliximabu w terapii RZS...

W charakterystyce produktu leczniczego (ChPL), wytwórca lucentisu nie dopuszcza w charakterystyce produktu podziału leku na dawki i w instrukcji postępowania zaleca z ampułki o pojemności 0,23 ml podać pacjentowi 0,05 ml płynu. Reszta leku, który kosztuje kilka tysiecy złotych, ma być wylana. Część szpitali stosuje się do zaleceń producenta i większość płynu wylewa. Inne umawiają na zabieg trzech pacjentów w tym samym czasie i podają im lek z tej jednej ampułki.

Leki od kilograma

Podobna sytuacja występuje w przypadku infliximabu. Ów lek uzyskał status terapii inicjującej w RZS, gdyż sądzono, że jest on generującym najniższe koszty w skali jednego roku. Ten element jest spełniony, ale tylko w niektórych warunkach.

Maciej Niewada, z firmy analitycznej Medistat, zwraca uwagę na specyfikę pakowania leku – infliksymab jest dostępny w fiolkach po 100 mg i jest stosowany w dawce 3 mg na kg masy ciała. Według eksperta, o ile nie ma wątpliwości, co do niższego kosztu terapii infliksymabem w przypadku pacjentów o masie ciała do 66 kilogramów, to w sytuacji, kiedy masa ciała przekracza tę wagę i należy otworzyć trzecią fiolkę leku, wtedy terapia przestaje być tak tania w porównaniu do innych opcji terapeutycznych.

Dlatego niektóre szpitale gromadzą pacjentów według ich masy ciała, by móc podać im lek, bez wyrzucania z otwartych ampułek.

– Niszczenie niewykorzystanej części leku powoduje wzrost kosztu dla szpitala, za utylizację produktu też trzeba zapłacić – zauważa prof. Witold Tłustochowicz, prezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH