Nowelizacja ustawy refundacyjnej - to wyraz ministerialnej "słabości" czy roztropności?

POLITYKA LEKOWA

Autor: Luiza Jakubiak/rynekaptek.pl   13-06-2014, 14:03

Nowelizacja ustawy refundacyjnej - to wyraz ministerialnej "słabości" czy roztropności?

Ministerstwo Zdrowia jest na końcowym etapie przygotowania nowelizacji ustawy refundacyjnej. To będzie bardzo techniczna zmiana, dotycząca m.in. definicji odpowiednika i urzędowej ceny zbytu. Lada moment wchodzimy z gotowym projektem na Radę Ministrów, a potem nastąpi etap prac w parlamencie - zapowiada wiceminister zdrowia, Igor Radziewicz-Winnicki.

Eksperci rynku farmaceutycznego przekonują, że nowelizacje są niezbędnym i potrzebnym elementem tworzenia prawa. Tym bardziej, że jak pokazuje mecenas Jorg Grotjahn z berlińskiej kancelarii Dierks + Bohle, nawet w Niemczech nie udało się ominąć błędów przy tworzeniu ustawy o reformie rynku produktów leczniczych (AMNOG). Ustawa weszła w życie w 2011 roku, a już była czterokrotnie nowelizowana.

- Nie jesteśmy uczniem w ostatniej ławce, który nie radzi sobie z trudnymi problemami. Dojrzała niemiecka demokracja ma podobne problemy, jak w Polsce. To świadczy o tym, że prawo, które wchodzi w życie jest zaczątkiem całego procesu legislacyjnego. Dopiero jego stosowanie pokazuje, z jakiego rodzaju problemami możemy mieć do czynienia - skomentował sytuację mec. Marcin Matczak z kancelarii DZP, która była organizatorem konferencji "Ustawa refundacyjna - teraźniejszość i przyszłość. Dyskusja środowisk" (Warszawa, 12 czerwca 2013r.).

- Chcemy zachęcić nasze władze, by nie bały się zmian. Często słyszeliśmy od strony rządowej, że nowelizacja ustawy to przyznanie się do błędu. Nowelizacja jest raczej wyznacznikiem pewnej mądrości i doświadczenia - mówił mecenas.

Nie takie tanie te leki
Jak przekonywał podczas dyskusji wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki, ustawa refundacyjna to ogromny sukces. Wpłynęła na poprawę dostępności pacjentów do terapii, wygenerowała pieniądze na innowacyjne leki, doprowadziła do spektakularnych obniżek cen leków, a także wysokości dopłat pacjentów do produktów leczniczych.

- Dzisiaj przy okienku aptecznych pacjent płaci średnio mniej niż 10 procent za opakowanie. Mimo że konsumpcja leków refundowanych zmalała, nie zaobserwowano zwiększonych skutków zdrowotnych dla systemu, ani w postaci zwiększonej zachorowalności, ani umieralności, ani hospitalizacji. Ustawa podniosła rangę analiz HTA, dzięki którym wiemy, jakie technologie są efektywne. Możemy płacić za te leki, które niosą rzeczywiste korzyści dla pacjenta - wymieniał plusy ustawy refundacyjnej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH