Prof. Środa: farmaceuta, którego celem ma być ochrona nienarodzonych powinien zmienić zawód

POLITYKA LEKOWA

Autor: kobieta.onet.pl/ŁS/rynekaptek.pl   24-03-2015, 11:47

Prof. Środa: farmaceuta, którego celem ma być ochrona nienarodzonych powinien zmienić zawód Magdalena Środa o farmaceutach odmawiających sprzedaży ellaOne

- Farmaceuci chcą by głos ich sumienia był wystarczającym argumentem na rzecz odmowy sprzedaży środków antykoncepcyjnych. I tylko w tej sprawie ich sumienie się budzi – pisze prof. Magdalena Środa, filozofka, publicystka, feministka.

Autorka, w jednym z ostatnich felietonów, zwraca uwagę, że wśród farmaceutów zapanowało „wzmożenie moralne”. Przypomina, że już kilkanaście tysięcy podpisów ma inicjatywa domagająca się przyjęcia klauzuli sumienia w unormowaniach prawnych (nie tylko moralnych) zawodu farmaceuty.  Pisze, że farmaceuci chcą by głos ich sumienia był wystarczającym argumentem na rzecz odmowy sprzedaży środków antykoncepcyjnych.

- I tylko w tej sprawie ich sumienie się budzi. Bo farmaceuci są za życiem i przeciw prawom kobiet (w zakresie antykoncepcji) oraz uważają, że właściwym miejscem manifestowania takich postaw jest miejsce pracy, czyli placówka handlowa - zaznacza. 

Magdalena Środa uważa, że to "bardzo dziwne rozumienie sumienia".

- Nie słyszałam bowiem by jakiś farmaceuta oburzał się moralnie w przypadku klienta, którego nie stać na wykupienie koniecznych leków, albo w przypadku osoby, która bardzo cierpi a nie ma recepty na silne środki bólowe. Nie słyszałam też, by osiągał moralne wzmożenie, gdy sprzedaje viagrę (choć ta może wzmagać gwałty) lub interesował się przyczynami zakupu środków na leczenie chorób wątroby choć ich przyczyną jest często alkoholizm (a może o alkoholika warto zadbać, tak jak chce się dbać o płodność czy potencjalne życie?) – czytamy w felietonie.

Magdalena Środa stoi na stanowisku, że sumiennie, w ogóle nie jest dobrą kategorią do używania jej w sferze publicznej.

- Z jednej strony: to kategoria prywatna, z drugiej – poprzez swoją religijną genezę - mocno zideologizowana. Nie chce mi się wierzyć, że farmaceuta odmawiający usługi dziewczynie chcącej kupić środek antykoncepcyjny jest bardziej wrażliwy moralnie niż ten, który jest profesjonalistą i działa zgodnie z prawem. Nie chce mi się wierzyć, że wrażliwość moralną da się mierzyć posłuszeństwem wobec Kościoła katolickiego. Bo subiektywność autonomicznego sumienia kłóci się z posłuszeństwem instytucji, której moralny dyktat nie zawsze opiera się na nauczaniu Jezusa, lecz na władzy i trosce o doktrynę (zmienną) czy „białą rasę” – jak siermiężnie artykułują argumenty przeciw antykoncepcji niektórzy hierarchowie  - pisze publicystka.

W opinii autorki felietonu, farmaceuta, którego celem ma być ochrona nienarodzonych powinien zmienić zawód.

- Bo to niezgodne z własnym sumieniem by pracować tam, gdzie sumienie to narażone jest na szwank. Choć może warto na drzwiach apteki wywieszać napis „Tylko dla katolików”, tak jak niegdyś w USA pisano „tylko dla białych”? – pisze.

Więcej: kobieta.onet.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH