Rośnie nam apetyt na leki z importu równoległego

POLITYKA LEKOWA

Autor: Luiza Jakubiak/rynekaptek.pl   12-02-2009, 17:37

Leki z importu równoległego są tańsze w Polsce od swoich odpowiedników o 10-60 proc. Tak wynika z informacji podanych na konferencji prasowej zorganizowanej w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych. W latach 2004-2008 URPL wydał 350 pozwoleń na import równoległy do Polski.

W tym samym czasie, agencje z innych państw złożyły 713 zapytań. Największe zainteresowanie importem z naszego kraju wyrażają Niemcy. Jak na razie udział leków z importu równoległego na polskim rynku to ledwie 0,5 proc.

-  Ale możliwe jest i dążymy do tego, by ten udział zwiększył się do 2 proc. - deklaruje Tomasz Dzitko, prezes Stowarzyszenia Importerów Równoległych Produktów Leczniczych. Wynik jest możliwy do osiągnięcia, biorąc pod uwagę zielone światło dla inicjatyw, które w mniejszym stopniu będą obciążać budżet płatnika.

Liczba składanych do Urzędu wniosków o wydanie pozwoleń na import co roku jest o ponad 100 proc. wyższa. O ile w roku 2004 wpłynęło 16 wniosków, w 2008 r. – 456. Systematycznie zwiększa się również liczba wydawanych pozwoleń. Począwszy od roku 2004 do 2008 kolejno: 2, 40, 63, 80 i 165 wniosków.

Najwięcej leków w ramach handlu równoległego trafia do nas z Grecji, Czech, Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Węgier i Portugalii.

By taki lek mógł trafić na nasz rynek, podmiot musi złożyć wniosek o pozwolenie na import równoległy, wydawany na 5 lat. Dane są weryfikowane przez Urząd, który wydaje pozwolenie lub nie.

- Większość odmów udzielanych przez nasz Urząd, dotyczyła sytuacji, gdy wygasło pozwolenie na dopuszczenie do obrotu w kraju eksportera - wyjaśnia Teresa Klaudzińska z URPL.

Handel równoległy odbywa się obecnie we wszystkich kierunkach. Uczestniczą w nim również kraje uznawane za bogate, jak państwa skandynawskie, Wielka Brytania, Niemcy. W tym ostatnim państwie istnieje nawet wymóg, by produkt leczniczy z importu równoległego był tańszy dla pacjenta o 15 proc. od jego odpowiednika, a 5 proc. obrotu apteki musi pochodzić ze sprzedaży leków z importu.

Podstawową bowiem przyczyną istnienia importu równoległego są różnice w cenach tych samych produktów leczniczych pomiędzy krajami członkowskimi. Te różnice wynikają zarówno z polityki cenowej koncernów farmaceutycznych, jak i różnic w systemie ustalania cen przez dane państwo.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH