Surowica na recepcie? Będzie problem z jej realizacją

POLITYKA LEKOWA

Autor: wyborcza.pl/ rynekaptek.pl   15-06-2016, 08:42

Surowica na recepcie? Będzie problem z jej realizacją

W aptekach nie ma surowicy chroniącej kobiety w ciąży przed skutkami konfliktu serologicznego. Nie ma ciągłej produkcji, bo surowica ma krótki okres ważności. Jest też za droga, by ją sprowadzać do aptek.

Konflikt serologiczny zachodzi wtedy, gdy matka ma grupę krwi Rh-, a jej dziecko Rh+. W czasie porodu krew dziecka styka się z krwią matki. Jeśli ich grupy krwi są różne, organizm matki wytwarza przeciwciała, które mogą jej uniemożliwić urodzenie kolejnego dziecka.

By zapobiec powstaniu przeciwciał, pacjentkom zagrożonym konfliktem serologicznym (mowa o zagrożeniu, bo na razie praktycznie nie bada się u nas grupy krwi płodu, więc nie ma pewności, czy konflikt rzeczywiście występuje) podaje się surowicę zawierającą immunoglobuliny anty -Rh D. Surowicę trzeba podać do 72 godzin po porodzie, stosowana jest także w wypadku poronień.

Pacjentki dostają od swoich lekarzy receptę, ale nie mają ich gdzie zrealizować.

Producentem surowicy jest Biomed-Lublin. Kilka tygodni temu poinformował o tym, że nie będzie jej w sprzedaży. Nie wiadomo, jak długo to potrwa - odpowiedziała dla wyborczej.pl dr Izabela Majewska, Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Katowicach.

W Biomedzie - Lublin dziennikarze dowiadują się, że zakład produkuje surowicę tylko okresowo, kiedy akurat ma zamówienie z Ministerstwa Zdrowia. Ministerstwo za nią płaci i dostarcza centrom krwiodawstwa, a te - szpitalom. Nie ma ciągłej produkcji, bo surowica ma krótki okres ważności (kiedyś 12, a teraz 18 miesięcy) i produkowanie jej w nadmiarze narażałoby spółkę na straty.

- Do sprzedaży aptecznej przekazujemy tylko niewielkie partie preparatów stanowiące nadwyżkę produkcyjną pozostałą po realizacji przetargów. W 2016 r. było to 208 ampułek Gamma anty-D. Stałą sprzedaż immunoglobuliny anty-D do aptek prowadzą natomiast dwa inne, zagraniczne koncerny farmaceutyczne - wyjaśnia Mark Preston z zarządu Biomed-Lublin SA.

Te dwa zagraniczne koncerny odpowiedziały, podając listę hurtowni, w których można dostać produkowaną przez nie immunoglobulinę. Jednak apteki jej nie sprowadzają, bo jest droga.

Prof. Stanisław Radowicki, krajowy konsultant w dziedzinie ginekologii, uważa, że w takich przypadkach surowica powinna być finansowana przez państwo.

Więcej: http://wyborcza.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH