Tadeusz Szuba: prosty sposób na problem wywozu leków

POLITYKA LEKOWA

Autor: TFE/ rynekaptek.pl   15-04-2015, 07:12

Tadeusz Szuba: prosty sposób na problem wywozu leków Prezes Towarzystwa Ekonomiczno-Farmaceutycznego podaje sposoby rozwiązania problemu wywozu leków

Błędem jest myślenie, że brak niektórych leków jest powodowany nazbyt niskimi ich cenami. To jest kosmiczna bzdura - uważa dr Tadeusz Szuba, prezes Towarzystwa Farmaceutyczno-Ekonomicznego.

Skandalicznie drogi Plavix (clopidogrel) kosztujący przed ustawą ponad 105 zł (28 tabl.75 mg), który 3-krotnie staniał, za przykładem synonimicznych identyków, nie jest wywożony za granicę. Jest nadal obfitość preparatów clopidogrelu, włącznie z już tanim, ale - na życzenie producenta - teraz nierefundowanym Plavixem. Nie ma mowy o deficycie.

Lek deficytowy nr 1, czyli Clexane (enoxaparina), nie miał redukcji ceny. Przed ustawą kosztował 60,67 zł/10 inj. 20 mg. Teraz kosztuje 59,61 zł/10 inj.20 mg. Czyli tyle samo. Jest masowo wywożony z Polski, głównie do RFN, dlatego, że tam kosztuje o 140% drożej. Unia Europejska pozwala na wolny obrót ludźmi, kapitałem i towarami. Clexane jest towarem. W tej sytuacji wydawałoby się, że nasz rząd jest bezradny. Ale nie jest - uważa dr Szuba.

Prezes TFE przypomina, że ceny tych samych leków w poszczególnych krajach mogą różnić się istotnie. Producenci stosują niższe ceny w Polsce niż np. w USA nie z litości, a z interesu. Lek wart 10 zł i kosztujący w USA 100 zł, w Polsce jest sprzedawany po 50 zł, bo NFZ nie jest w stanie zapłacić więcej. Różny poziom zamożności poszczególnych krajów sprawia, że firmy farmaceutyczne dobrowolnie pobierają za to samo w różnych krajach różne ceny.

Między krajami istnieje zjawisko handlu lekami, ale nie na taką skalę. "Nigdzie to nie powoduje szmuglu. W III RP zawsze był przygraniczny wywóz leków do RFN i nigdy to nas nie bolało, bo producenci zwiększali dostawy dla nas stosownie do potrzeb" - ocenia dr Szuba.

- Prawo stanowi, że rząd polski może uprzywilejować producenta refundacją jego leku i to samo prawo pozwala rządowi skasować ten przywilej, jeśli producent nie będzie troszczyć się o należytą podaż refundowanego leku. Każda swoboda może być ograniczona. Nie musi być swobody przewozu broni i amunicji, trucizn, narkotyków et cetera. Rząd każdego kraju może ograniczyć prawa wywozu i przywozu leków, gdy tego wymaga dobro ludności. Unia Europejska nigdy temu się nie sprzeciwi - stwierdza Tadeusz Szuba.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH