„UroConti”: problemy nie skończyły się wraz poszerzeniem listy refundacyjnej

POLITYKA LEKOWA

Autor: Stowarzyszenie "UroConti"/rynekaptek.pl   02-02-2018, 13:43

„UroConti”: problemy nie skończyły się wraz poszerzeniem listy refundacyjnej "Nie zgadzam się z faktem, że leczenie abirateronem automatycznie wyklucza kolejne uczestnictwo w programie z enzalutamidem" - mówi urolog (Fot. Archiwum)

Pacjenci z całej Polski słyszą od swoich lekarzy, że z powodu wcześniejszej terapii aerobiontem, nie będą mogli skorzystać z leczenia enzalutamidem i odwrotnie, bo program lekowy na to nie pozwala. To jakiś absurd - mówi Bogusław Olawski, przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia „UroConti”.

"Problemy pacjentów z rakiem prostaty wynikające z braku dostępu do nowoczesnego leczenia, niestety, nie skończyły się wraz z poszerzeniem listy refundacyjnej o nowe leki "- podaje w komunikacie prasowym Stowarzyszenie "UroConti".

"Mimo iż dotychczas pacjenci „kupowali za własne pieniądze lek, który znacząco wydłuża ich życie, nie mogą być nim leczeni w ramach programu lekowego (czyli w ramach refundacji). Co więcej, jeśli leczyli się dotąd jednym z leków, którego skuteczność się wyczerpała, to w myśl obowiązujących od 1 listopada 2017 r. zapisów, zamykają sobie jakąkolwiek możliwość leczenia innymi lekami, chyba, że nadal sami będą za nie płacić!” - pisze.

Pacjencji lepsi i gorsi?
- Do naszego Stowarzyszenia docierają głosy zrozpaczonych pacjentów z całej Polski, którzy słyszą od swoich lekarzy, że z powodu wcześniejszej terapii abirateronem, nie będą mogli skorzystać z leczenia enzalutamidem i odwrotnie, bo program lekowy na to nie pozwala. To jakiś absurd - mówi Bogusław Olawski, przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia „UroConti”.

23 listopada 2017 roku pacjenci wystosowali do Ministerstwa Zdrowia pismo, w którym domagali się jak najszybszego udzielenia „informacji, na jakiej podstawie podjęto taką decyzję, że jeden lek nie może być refundowany po tym, jak pacjent przyjmował inny lek w ramach jednego programu lekowego”.

„Zgodnie z obietnicą złożoną pozbawionym nadziei na leczenie pacjentom, Bogusław Olawski postanowił dowiedzieć się, jak doszło do wprowadzenia w programie zapisów niezgodnych ze światowymi standardami i wytycznymi międzynarodowych ekspertów. Oprócz cytowanego wyżej pisma do resortu, wysłał też zapytania do wszystkich producentów, dlaczego zgodzili się na taki kształt programu lekowego, który uniemożliwia sekwencyjność podawania leków” - informuje stowarzyszenie.

Z nadesłanych odpowiedzi wynika, że „jednym pozwala stosować leki zamiennie, a innym nie, a po drugie, mamy wykluczające się opinie: firma pisze, że program nie zakazuje stosowania sekwencyjności a ministerstwo - że takie ich stosowanie jest niedopuszczalne!” - informuje Bogusław Olawski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH