Warszawa: gorące spory podczas konferencji "Dystrybucja leków w Polsce"

POLITYKA LEKOWA

Autor: PP/rynekaptek.pl   01-10-2009, 13:17

W Warszawie odbyła się w czwartek (1 października) konferencja zorganizowana przez wydawcę i redakcję miesięcznika Rynek Zdrowia pt. "Dystrybucja leków w Polsce". Bezpośrednia dystrybucja, sztywne marże i ceny leków, sytuacja aptek - te tematy wywołały najwięcej sporów i dyskusji. W spotkaniu wzięło udział ponad 300 osób.

Podczas panelu poświęconego dystrybucji bezpośredniej leków rozgorzała gorąca dyskusja pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami tego modelu.

Andrzej Smyk prezes zarządu Organizacji Polskich Dystrybutorów Farmaceutycznych SA nie krył zastrzeżeń do modelu dystrybucji bezpośredniej wprowadzonego kilka miesięcy temu przez firmę AstraZeneca. Przypomnijmy, że producent ten dostarcza leki do aptek poprzez trzy wyłonione w przetargu hurtownie.

– Taki system funkcjonuje tylko w kliku krajach europejskich. W Polsce jedynymi dystrybutorami leków firmy AstraZeneca są hurtownie reprezentujące 50 proc. rynku. W niektórych regionach kraju mogą więc wystąpić trudności z dostępem do leków tej firmy – mówił Andrzej Smyk.

W podobnym tonie wypowiadał się m.in. Bernard Wilkosz prezes Polskiej Izby Przemysłu Farmaceutycznego i Wyrobów Medycznych Polfarmed. W jego ocenie „czystość sytemu reglamentowanego powinna być zachowana, bo w  przypadku dystrybucji bezpośredniej zostają naruszone dwie dyrektywy o konkurencyjności wyrobu i swobodnego przepływu wyrobu”. Wilkosz podzielał pogląd o konieczności zapewnienia w branży swobodnego przepływ leków.

Grzegorz Kucharewicz prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, który jest przeciwny systemowi bezpośredniej sprzedaży, zwrócił uwagę na czas oczekiwania na leki. Jak podkreślił, średnie oczekiwanie na leki to kilka godzin, a w przypadku dostawy w sposób bezpośredni trzeba czekać przynajmniej do następnego dnia. Prezes NRA podkreślił, że powyżej pewnego limitu aptekarz musi płacić gotówką za leki AstraZeneca, a nieraz leki dowożone są przesyłkami kurierskimi.

Prezes Kucharewicz nie omieszkał nie wspomnieć o stratach aptekarzy: – Jeden z kolegów aptekarzy skarżył mi się, że przez takie rozwiązania traci z tytułu upustów od 3 do 4 tysięcy złotych miesięcznie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH