Akcja protestacyjna aptekarzy: kto przeciw komu
LJ, OIA Katowice/rynekaptek.pl 18-01-2012, 15:46
Mimo apelu Naczelnej Rady Aptekarskiej, nie wszystkie apteki wzięły udział w akcji protestacyjnej prowadzonej od 16 stycznia br.
Podobne stanowisko zaprezentował zarząd spółki DOZ, zdaniem którego "negocjacje nad ustawą, a następnie zmianami do niej, prowadzone przez NIA, okazały się nieskuteczne. Nawoływanie w obecnej chwili do protestu, celem wzmocnienia swojej pozycji negocjacyjnej, oceniamy jako spóźnione i nieetyczne. Pacjent nie może być zakładnikiem walki o kształt przepisów prawa".
"Dlatego uznaliśmy, że Apteki Dbam o Zdrowie, dostrzegając wadliwość nowych regulacji, nie przyłączą się do protestu wierząc, że jedynym miejscem do załatwiania spraw branży aptekarskiej jest stół negocjacyjny" - informuje zarząd spółki.
Brak poparcia dla aptekarskich inicjatyw spotkał się z niechęcią indywidualnych aptekarzy. "Dziwna to postawa hurtowni farmaceutycznej i ich sieci aptek, które rozwinęły się dzięki współpracy z aptekarzami" - podsumowuje Stanisław Piechula, wiceprezes Rady Śląskiej Izby Aptekarskiej.
Sytuacja znowu pokazuje, że problemem środowiska jest nie tylko spór na linii ministerstwo zdrowia - aptekarze, ale aptekarze i właściciele aptek.












