apteki | 
Apteki: zmiana nazwy sposobem na obejście zakazu reklam
Gazeta Wyborcza/Rynek Aptek 04-01-2012, 18:13
Od 1 stycznia 2012 r. obowiązuje bezwzględny zakaz reklamy aptek. Jednak część aptekarzy znalazła sposób na obejście prawa i kusi klientów nowymi nazwami.

Ustawa refundacyjna zakazuje umieszczania na witrynie apteki napisów typu: "zapraszamy do środka", "u nas najtaniej" itd. Grozi za to nawet 50 tysięcy złotych kary - informuje Gazeta Wyborcza.

Dlatego pod koniec grudnia apteki zaczęły zmieniać nazwy, np. na "Centrum Tanich Leków"  czy "Najtańsza Apteka w Regionie". Niższa cena może dotyczyć jedynie suplementów diety czy dermokosmetyków, bo od nowego roku ceny leków refundowanych są wszędzie jednakowe.

Mimo że można uznać to za wprowadzanie klientów w błąd i ukrytą reklamę, jest to zgodne z prawem. Tylko w ostatnich kilku miesiącach ponad 150 aptek wystąpiło do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Katowicach o zmianę nazwy.

Więcej: www.gazeta.pl

  • Zobacz także
  • Polecamy
  • Łubudubu 2012-01-11 12:40:40
    Kolo po co od razu ulotkę? Szkoda kasy! Lepiej z dykty zbić taki potykacz, na chodniku postawić, cyknąć fotę i gotowe :)
    Łubudubu niech żyje nam prezes! Może jemu ktoś taki numer wykręci?
  • Kolo 2012-01-11 09:43:32
    A propos reklamy to ciekaw jestem kto pierwszy wpadnie na pomysł, żeby wydrukować gazetkę konkurencji i potem podp....lić do nadzoru, że się konkurencja nieetycznie reklamuje :)
  • Kolo 2012-01-11 09:31:48
    Taki chłyt marketingowy to strzał do własnej bramki bo potem wystarczy, żeby jakiś La Roche Tolleriane Dermaquilant Yeux, albo i krem ze świetlika flos-lek czy inny cud na kiju był droższy o 2 zł niż u konkurencji i już fama idzie, że apteka wcale tania nie jest i w dodatku oszukuje. Dziady i tak wiedzą gdzie najtaniej i zmiana nazwy nie pomoże.