Ustawa refundacyjna zakazuje umieszczania na witrynie apteki napisów typu: "zapraszamy do środka", "u nas najtaniej" itd. Grozi za to nawet 50 tysięcy złotych kary - informuje Gazeta Wyborcza.
Dlatego pod koniec grudnia apteki zaczęły zmieniać nazwy, np. na "Centrum Tanich Leków" czy "Najtańsza Apteka w Regionie". Niższa cena może dotyczyć jedynie suplementów diety czy dermokosmetyków, bo od nowego roku ceny leków refundowanych są wszędzie jednakowe.
Mimo że można uznać to za wprowadzanie klientów w błąd i ukrytą reklamę, jest to zgodne z prawem. Tylko w ostatnich kilku miesiącach ponad 150 aptek wystąpiło do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Katowicach o zmianę nazwy.
Więcej: www.gazeta.pl











