Białystok: prokuratura oskarża lekarza o śmierć pacjentki

PRAWO

Autor: Wyborcza/mat.press/rynekaptek.pl   10-02-2016, 14:31

Białystok: prokuratura oskarża lekarza o śmierć pacjentki Prokuratura oskarża urologa o nieumyślne narażenie życia pacjentki

Prokuratura oskarżyła Rościsława B. o nieumyślne narażenie 62-latki na niebezpieczeństwo utraty życia. Grozi mu za to rok więzienia. We wtorek 9 lutego ruszył proces.


Lekarz oskarżony o błąd w sztuce nie przyznaje się do winy. Jego proces zaczął się we wtorek (09.02) przed Sądem Rejonowym w Białymstoku. Urolog tłumaczył się, że właściwie za nic nie odpowiadał, w pracy spędził może połowę okresu objętego zarzutami. A pacjentka zmarła.

Halina Ł. trafiła na oddział urologiczny szpitala wojewódzkiego. 62-latka przeszła zabieg leczenia wodonercza, ale według biegłych nie powinna. Miała infekcję, która po operacji się nasiliła. Ale lekarze nie zlecili wcześniej badania bakteriologicznego moczu, późniejsze niepokojące objawy ignorowali. Kobietę wypisano do domu.

- Żona wciąż narzekała na ból. Lekarze odpowiedzieli, że tak musi być, dostaje antybiotyk. Przejdzie - zeznawał mąż zmarłej.

Zdaniem śledczych, opierających się o opinie biegłych, wszystko poszło nie tak. Lekarz prowadzący zaniechał wykonania badania bakteriologicznego moczu przed przystąpieniem do operacji wodonercza. Mało tego, nie uwzględnił badań wcześniejszych. Uporczywie stosował jeden rodzaj leku, a gdy wypadł cewnik, przedwcześnie zaniechał drenażu wewnętrznego.

Gdy kobieta z powrotem trafiła na oddział, leczenie - według prokuratury - prowadzone było opieszale, nieprawidłowo. Znacznie opóźniono drenaż lewej nerki i pomimo istnienia objawów biochemicznych i klinicznych wskazujących na postęp zakażenia posocznicą, na rozwój ropni, lekarz nie podejmował decyzji o niezwłocznej operacji usunięcia nerki.

- Kontrolę procesu diagnostyczno-terapeutycznego prowadzi ordynator oddziału i jego zastępca - podkreślał oskarżony. - To oni podejmują decyzje o wypisie pacjenta. To z nimi są konsultowane decyzje o sposobie leczenia. Lekarz odpiera zarzuty biegłych. Przyznał jedno. Zabieg leczenia wodonercza powinien zostać odroczony.

- Jeżeli by opanowano infekcję, nie doszłoby do tych przykrych powikłań. Może pani Halina był żyła - wyjaśniał oskarżony. Jednocześnie dodał, że to nie on przyjmował pacjentkę na oddział. Nie miał fizycznej możliwości zlecić badania bakteriologicznego, bo nie było go w pracy, tj. przez połowę okresu objętego zarzutami.

Kolejna rozprawa pod koniec marca.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH