Projekt nowej ustawy o badaniach klinicznych wprowadza obowiązek zawierania umów trójstronnych pomiędzy badaczem, czyli lekarzem prowadzącym badanie, ośrodkiem badawczym, a więc szpitalem, oraz sponsorem, czyli firmą farmaceutyczną. Dzięki temu na badaniach mają zarabiać także szpitale, a nie, jak ma to przeważnie miejsce obecnie, jedynie badacze.
Jak wyjaśnia dr Wojciech Masełbas, prezes Stowarzyszenia na rzecz Dobrej Praktyki Badań Klinicznych, po zmianie prawa kontraktowanie badań klinicznych ma być bardziej transparentne. W umowie ma być jednoznacznie określone, jaką sumę na przeprowadzenie badania klinicznego wyłoży firma farmaceutyczna i jak zostanie ona podzielona pomiędzy ośrodek i badaczy.
Zdaniem eksperta jednak ustawa, która miała być impulsem do umieszczania większej liczby badań w Polsce, może mieć odwrotne skutki. Wydłuży się czas na przygotowanie i rozpoczęcie badania, zebranie wszystkich zgód i pozwoleń. Nowym wymogiem jest np. konieczność zawarcia przez ośrodek, który prowadzi badanie, porozumienia z NFZ lub z Ministerstwem Zdrowia. Frmy mogą uznać, że zamiast czekać w Polsce 8-9 miesięcy na rozpoczęcie badania, lepiej wykonać je szybciej przy mniejszych kosztach, np. w Czechach czy na Słowacji.
Więcej: www.gazetaprawna.pl











