GIS dyscyplinuje rodziców uchylających się od szczepień ochronnych dzieci

PRAWO

Autor: Marzena Sygut/rynekaptek.pl   15-06-2011, 16:31

Rodzice, którzy nie szczepią swoich dzieci zgodnie z obowiązującym kalendarzem szczepień, mogą zostać ukarani upomnieniem lub grzywną w wysokości do 1500 złotych.

Unikanie obowiązkowych szczepień ochronnych wynikających z kalendarza, to coraz większy problem w ostatnich latach. Wiąże się on z prężnie rozwijającym się ruchem  antyszczepionkowym, któremu sprzyja globalizacja i wymiana informacji między zainteresowanymi w sieci – ocenia Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Jego zdaniem, jedynym racjonalnym rozwiązaniem w takiej sytuacji, jest zdyscyplinowanie rodziców. W przypadku odmowy rodzica na szczepienie, lekarz sprawujący opiekę nad dzieckiem musi poinformować o tym właściwego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Dopiero wówczas można wszcząć odpowiednie postępowanie w tej sprawie, w oparciu o Kodeks Wykroczeń.

Zgodnie bowiem z art. 115 § 1, karze podlega ten, kto mimo zastosowania środków egzekucji administracyjnej, nie poddaje się obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu przeciwko gruźlicy lub innej chorobie zakaźnej albo obowiązkowemu badaniu stanu zdrowia, mającemu na celu wykrycie lub leczenie gruźlicy, choroby wenerycznej lub innej choroby zakaźnej. Zgodnie z tym zapisem rodzice są karani karą upomnienia lub grzywny w wysokości do 1500 złotych.

- Około 80 procent rodziców wezwanych przez inspekcje sanitarne do zrealizowania obowiązku szczepienia dziecka podporządkowuje się nakazowi. Pozostali trafiają do sądu, który zwykle orzeka karę finansową, jednak wcale nie w najwyższym przewidzianym wymiarze – tłumaczy Bondar.

– Pod znakiem zapytanie zostaje natomiast kara administracyjna. Nie tak dawno bowiem Naczelny Sąd Administracyjny orzekając w tego typu sprawie, uchylił możliwość nałożenia obowiązku poddania się szczepieniu w formie administracyjnej. Obawiam się, że ten wyrok może stać się wykładnią w tego typu sprawach – dodaje.

Rodzice nie muszą też obawiać się zastosowania przymusu bezpośredniego wobec ich małoletnich dzieci. – Inspekcja nie korzysta z tej formy rozwiązań. Jest ona zarezerwowana do zupełnie wyjątkowych sytuacji, jak np. zagrożenie epidemią żółtej gorączki – tłumaczy Bondar.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH