Jacek Paszkiewicz: recepta na rozszczelnienie

PRAWO

Autor: Jacek Paszkiewicz/rynekaptek.pl   30-04-2012, 14:01

Jacek Paszkiewicz: recepta na rozszczelnienie

Recepta może być dzisiaj pisana na dowolnym skrawku papieru, może być kwadratowa lub okrągła, może mieć rubryki wskazane w rozporządzeniu, ale nie musi - pisze dr Jacek Paszkiewicz, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.

W dniu 8 marca 2012 r. weszło w życie bardzo istotne rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie recept lekarskich. Istotne z tego powodu, że zmieniło całą filozofię dotyczącą sposobu traktowania recepty. Dotychczas recepta była dokumentem, na podstawie którego pacjent otrzymywał określoną korzyść finansową w postaci niższej ceny leku. Część odpłatności za lek, której pacjent nie płacił w aptece, była refundowana aptece przez NFZ.

W takim rozumieniu recepta zawsze była istotnym dokumentem, dowodem podczas kontroli czy postępowania sądowego. W tym między innymi celu zostały określone zasady jej przepisywania, znormalizowany został format oraz nadana unikalna numeracja.
Jednakże po 8 marca wiele się zmieniło.

Taki wzór
Otóż 21 marca Ministerstwo Zdrowia komunikatem swojego rzecznika stwierdziło, że - cytuję - „recepta, która zawiera wszystkie niezbędne dane przewidziane rozporządzeniem, może być zrealizowana także w sytuacji, gdy rozmieszczenie danych nie odpowiada poszczególnym częściom wzoru recepty lub gdy recepta odbiega od wzoru pod względem graficznym lub ma odmienny od określonego w przepisach rozmiar i kształt”.

Okazuje się więc, że recepta może być dzisiaj pisana na dowolnym skrawku papieru, może być kwadratowa lub okrągła, może mieć rubryki wskazane w rozporządzeniu, ale może też ich nie mieć, a w polu danych pacjenta można wpisać nazwę leku albo datę lub odwrotnie. Pozostaje tylko zapytać: to po co w ogóle określano wzór recepty?

Idąc dalej, definicja czytelności według ministerstwa jest zupełnie nieczytelna. Otóż - znowu cytuję komunikat opublikowany na stronie Ministerstwa Zdrowia − „receptę uważa się za czytelną, jeżeli na jej podstawie osoba realizująca receptę wydała lek zgodnie z ordynacją lekarską wynikającą z dokumentacji medycznej”.

Czyli - zygzak jest czytelną nazwą leku. W ten sposób sprowadzono dokument, jakim niedawno jeszcze była recepta, do roli świstka, na którym można umieścić dowolne gryzmoły. W efekcie pacjent nie ma już żadnej gwarancji, że to, co zostało mu wydane, jest tym, co lekarz zleci, a jedynie wynikiem takiej lub innej interpretacji Bogu ducha winnego aptekarza.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH