Jakie podrobione towary zatrzymują celnicy na granicach UE?

PRAWO

Autor: PS/rynekaptek.pl   18-07-2011, 12:09

Prawie 80 tys. przypadków importu do krajów UE towarów, podejrzanych o naruszenie praw własności intelektualnej, wykryły służby celne krajów członkowskich w 2010 roku. To prawie dwa razy więcej, niż rok wcześniej (43 tys.).

Ten wzrost należy wiązać z większą skutecznością przechwyceń tego rodzaju przemytu w ruchu pocztowym, komentuje Komisja Europejska w specjalnym raporcie, jaki dziś zaprezentowała. Zarazem bowiem liczba towarów zatrzymanych zmalała ze 118 mln sztuk w 2009 roku do 103 mln w ub.r. (w 2008 r. było to 178,9 mln szt.). Jak wyjaśnia się w raporcie, każdy „przypadek” próby przemytu może obejmować od jednej sztuki do kilku milionów artykułów różnych kategorii.

Najczęściej zatrzymywano na granicy nielegalny wwóz wyrobów tytoniowych - prawie 34 mln sztuk, tzn. 34 proc. wszystkich artykułów, wyrobów dla biur (8 mln, czyli o 9 proc.), innych wyrobów tytoniowych (8 proc.), etykiet, znaczników i emblematów (7,9 proc.), odzieży (5,7 proc.) i zabawek (także po 6,5 proc.). Zarazem to ubrania należały do tych kategorii produktów, wobec których było najwięcej przypadków interwencji celnych w minionym roku (26 proc. wszystkich), a następnie buty (19 proc.) i wyposażenie elektryczne (13 proc.).

Celnicy zatrzymali także wiele podróbek leków. Najczęściej próbowano wwieźć na unijny obszar celny preparaty life-style’owe, typu pastylki na odchudzanie lub podróbki Viagry. Jednakże sporo było także leków służących ochronie zdrowia lub je ratujących, jak antybiotyki, antydepresanty, leki przeciwuczuleniowe, przeciwnowotworowe lub produktów leczniczych, które mogą wywołać aborcję.

W ub.r. 85 proc. całkowitej liczby przechwyconych artykułów, naruszających prawa własności intelektualnej, pochodziło z Chin. Ich liczba wzrosła w ciągu roku o 64 proc. Źródłem pochodzenia innych podróbek były Turcja (głównie produkty spożywcze), Tajlandia (napoje bezalkoholowe), Honkgong (karty pamięci) oraz Indie (leki i paraleki).

Jako głównego środka transportu przemytnicy używali poczty (62 proc. przypadków), w szczególności do przesyłania odzieży, obuwia i towarów elektrycznych. Ok. 23 proc. prób przemytu dokonywano transportem lotniczym, a 7 proc. – drogowym.

W raporcie KE podkreśla, że duży wzrost liczby zatrzymanych towarów wiązać należy z rosnącą sprzedażą artykułów i usług przez internet. To coraz bardziej popularna metoda zakupów, ze względu na prostotę i wygodę dla konsumentów. Jednak otwiera to nowy kanał dystrybucji dla wszystkich typów towarów naruszających prawa własności intelektualnej, które w dodatku mogą być złej jakości lub nawet niebezpieczne dla zdrowia i bezpieczeństwa konsumentów.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH