Kielce: ruszył proces pracownika NFZ oskarżonego o łapówki

PRAWO

Autor: PAP/ rynekaptek.pl   22-07-2015, 15:30

Kielce: ruszył proces pracownika NFZ oskarżonego o łapówki Proces w sprawie łapówkarskiej

W Sądzie Rejonowym w Kielcach rozpoczął się w środę (22 lipca) proces, oskarżonego o korupcję, szefa działu kontroli aptek świętokrzyskiego NFZ. W akcie oskarżenia śledczy zarzucili mu przyjęcie ponad 180 tys. zł łapówek. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.

46-letni Zbigniew K. - formalnie nadal pracownik NFZ - przed sądem odpowiada za cztery przestępstwa korupcyjne. Zdaniem prokuratury oskarżony, kierując działem kontroli aptek, recept i ordynacji lekarskiej w świętokrzyskim Oddziale NFZ w Kielcach, uczynił sobie z przyjmowania łapówek stałe źródło dochodu; proceder miał trwać kilka lat.

Według śledczych z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie pierwsze łapówki oskarżony miał przyjąć blisko siedem lat temu. Najpierw, od właścicielki kilku aptek w woj. świętokrzyskim, miał przyjąć 25 tys. zł - za pośrednictwo w pozytywnym rozstrzygnięciu przetargu na kontrakt związany z refundacją usług medycznych. Kilka lat później, w grudniu 2012 r., zażądać miał od niej za to samo 40 tys. zł, a jako zaliczkę przyjąć 2 tys. zł.

W latach 2012-2013 urzędnik miał przyjąć pieniądze jeszcze pięciokrotnie - w sumie 9 tys. zł - za pośrednictwo w przyspieszeniu wypłat refundacji za leki i świadczenia medyczne. Ponadto w latach 2009-2013 K. miał regularnie przyjmować określone kwoty za odstąpienie od kontroli aptek i punktów aptecznych.

Chodziło o apteki należące do dwóch sióstr - jedna z nich jest magistrem farmacji druga - lekarzem stomatologiem.

W toku śledztwa i podczas pierwszej rozprawy procesu, Zbigniew K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Jak wyjaśniał przed sądem, wpłaty, jakie pojawiały się na jego bankowym koncie w latach obejmujących akt oskarżenia, pochodziły m. in. z kredytu gotówkowego, jaki zaciągnął, z oszczędności jego i żony, prezentów ślubnych, a także z funduszu socjalnego i kasy zapomogowo-pożyczkowej instytucji, w której pracuje.

K. - niegdyś zaangażowany politycznie - wyjaśnił, że jedną z kobiet znał ze wspólnej działalności w lokalnej Platformie Obywatelskiej. Drugą - jak mówił - spotkał tylko raz w życiu. W jego ocenie cała sprawa to zemsta za nieprawidłowości, jakie wykazała kontrola recept, realizowanych w jednym z punktów aptecznych należących do kobiet.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH