Leczenie marihuaną tak, ale nie znachorstwo

PRAWO

Autor: wroclaw.gazeta.pl/ rynekaptek.pl   20-04-2015, 08:24

Leczenie marihuaną tak, ale nie znachorstwo Medyczne właściwości marihuany

W poniedziałek, 20 kwietnia, w Warszawie odbędzie się manifestacja w obronie Jakuba Gajewskiego, aktywisty stowarzyszenia Wolne Konopie.

- Organizatorom nie chodzi o legalizację marihuany, ale o dopuszczenie jej użycia w celach medycznych. A to może oznaczać zgodę na znachorskie, niebezpieczne dla życia i zdrowia, praktyki - ocenia gazeta.pl.

Gajewski został oskarżony o przemyt 900 gramów oleju konopnego. Twierdzi, że to cudowny lek na nowotwory i stwardnienie rozsiane, wobec których konwencjonalna medycyna jest bezradna.

Jednak - zdaniem autora tekstu w gazeta.pl - Gajewskiemu nie chodzi o racjonalną debatę - wyniki badań cytuje, jak mu wygodnie, preparaty, które można w Polsce wprowadzić do obiegu, uważa za placebo.

"Całe życie szukałem sposobu, jak przekonać do konopi tych z zasady nieprzekonanych, twardogłowych i wydawałoby się niereformowalnych obywateli. (…) Wszyscy zmanipulowani jesteśmy przez propagandę farmaceutyczną" - pisze Gajewski na Facebooku.

Dodaje: "Wyleczyłem moją mamę ze zmiany czerniakopodobnej w 10 dni - nie wiem czy to był na pewno czerniak tylko i wyłącznie dlatego, że odradziłem iść jej na biopsję, która może rozsiać komórki krwionośne nowotworu po organizmie".

- Jego emocjonalne wpisy to pomieszanie faktów z szalonymi teoriami, wsparte wyrywkowym cytowaniem badań i podważaniem możliwości konwencjonalnej medycyny. Horror dla każdego, kto posiada elementarną naukową wiedzę" - uważa wyborcza.pl.

Współczesna medycyna nadal bywa bezsilna wobec niektórych schorzeń. Wykorzystują to znachorzy, specjaliści od "medycyny alternatywnej", która stała się potężnym biznesem. Zarzucają firmom farmaceutycznym spisek, ukrywanie cudownych leków i fałszowanie wyników badań. Odciągają pacjentów z nowotworami od konwencjonalnego leczenia, sprzedając im za grube pieniądze soczki, zioła i korzenie cudownych roślin.

- Nie ma powodu, żeby Gajewskiego podejrzewać o tak paskudne intencje - jego wiara w cudowne właściwości oleju konopnego wydaje się szczera. Jeśli okaże się, że nie sprowadził go do Polski w celach handlowych, można mu życzyć wykaraskania się z zarzutów jak najmniejszym kosztem. Jednak pozostaje kwestia jego poglądów i "leczniczej" praktyki, która nie podlega żadnym regulacjom - uważa dziennikarz.

Więcej: http://wroclaw.gazeta.pl/

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH