Lekarz za kawę wyrzucał z gabinetu, ale karpia przyjął

PRAWO

Autor: Kurier Lubelski/rynekaptek.pl   05-02-2016, 09:01

Lekarz za kawę wyrzucał z gabinetu, ale karpia przyjął Jedną z łapówek jaka zarządał lekarz były dwa karpie i litrowy słoik miodu

Przemysławowi M., lekarzowi Oddziału Chirurgii Ogólnej, Gastroenterologicznej i Nowotworów Układu Pokarmowego w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 w Lublinie prokuratura zarzuca łapówkarstwo. Trwa proces w tej sprawie.


W czwartek 4 lutego odbyła się kolejna rozprawa przeciwko lekarzowi oskarżonemu o przyjmowanie łapówek. Przemysław M. jest oskarżony o to, że w styczniu i lutym 2013 r. kilkakrotnie zażądał od jednej z pacjentek korzyści majątkowej w kwocie 1000 złotych za wykonanie zabiegu operacyjnego - podaje Kurier Lubelski.

Następnie lekarz miał przyjąć od męża pacjentki korzyść majątkową w postaci dwóch karpi i litrowego słoika miodu o wartości 100 zł. Śledczy zarzucają mu również przyjęcie kilka dni potem dwóch łapówek w wysokości 1000 zł od dwóch innych osób.

Na czwartkowej rozprawie zeznawali pacjenci, którzy przebywali w szpitalu przy Staszica w styczniu 2013 r. Jednak wszyscy zgodnie twierdzili, że lekarz nie sugerował im zapłaty za wykonaną operację. -

- Sam mu chciałem podziękować. Przyniosłem kawę, czekoladę i wino. Ale Przemysław M. wręcz wyrzucił mnie za drzwi - zeznawał Paweł R.

Kolejna rozprawa zaplanowana została na 17 marca.

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH