Lubelska prokuratura: nadużyć w badaniach klinicznych nie było

PRAWO

Autor: DM, gazeta.pl/rynekaptek.pl   29-04-2011, 09:12

Prokuratura umorzyła śledztwo wszczęte po ubiegłorocznej kontroli NIK w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 w Lublinie. W przeciwieństwie do NIK, nie dopatrzyła się nadużyć.

W ub. r. Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła 13 z 43 szpitali klinicznych, w tym SPSK nr 1 w Lublinie. Według raportu NIK firmy farmaceutyczne, sponsorujące badania leków i implantów, płaciły lekarzom, a do szpitali trafiały jedynie niewielkie pieniądze. Wykryte nieprawidłowości były podstawą do doniesień skierowanych do prokuratur w całym kraju. Jedno z zawiadomień dotyczyło dyrektora SPSK nr 1 w Lublinie, doktora Adama Borowicza.

Jak informuje portal Gazeta.pl zdaniem prokuratury NIK nie uwzględniła np. wartości leków, które przekazywali sponsorzy. Prokuratorzy przyjrzeli się 86 umowom ze sponsorami, datowanymi na lata 2006-2008 (tym okresem zajmowała się NIK). Ustalili, że zdecydowana większość umów nie tylko pokrywała koszty, ale też zapewniała zyski lecznicy.

Według prokuratury NIK znalazła ponad 100 tys. zł strat, ponieważ zastosowała inne metody obliczeń, niż szpital. Dyrekcja SPSK nr 1 w Lublinie przedstawiła własne obliczenia, a te pokazywały prawie 1 mln zł przychodów, wynikających ze współpracy z koncernami farmaceutycznymi.

Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka Lubelskiej Prokuratury Okręgowej, uzasadniając umorzenie śledztwa stwierdziła, że celem nadrzędnym szpitala nie może być dodatni rachunek ekonomiczny, ale dobro pacjenta. Dodała, że badania kliniczne dają dostęp do najnowocześniejszych leków i metod leczenia zgodnych ze standardami UE, przy czym efektów terapeutycznych nie da się oszacować ekonomiczne.

- Nie jestem uprawniony do komentowania decyzji prokuratury, jednak jako lekarz w pełni zgadzam się i popieram stanowisko rzecznik Lubelskiej Prokuratury Okręgowej. W swojej pracy zawodowej zawsze na pierwszym miejscu stawiam dobro pacjenta - mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Adam Borowicz.

Wyjaśnił także, iż uwagi sformułowane przez kontrolerów NIK nie uwzględniały specyfiki prowadzenia w szpitalu badań klinicznych i ich znaczenia dla tworzenia nowoczesnych procedur leczniczych.

Według niego sposób liczenia kosztów badań klinicznych był ustalony przez urzędników NIK w czasie trwania kontroli i nie uwzględniał wszystkich elementów kalkulacji kosztów.

- Wyniki obliczeń nie były akceptowane przez kierownictwo szpitala - dodaje dyrektor.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH