NIA: umowy na realizację recept proponowane przez resort mają antypacjencki charakter

PRAWO

Autor: SAB/rynekaptek.pl   23-08-2011, 16:04

Naczelna Izba Aptekarska nie zgadza się z rozporządzeniem Ministerstwem Zdrowia dotyczącym ogólnych warunków umów na realizację recept. Aptekarze protestują przeciwko obowiązkowi zawierania z Narodowym Funduszem Zdrowia umów na sprzedaż leków refundowanych.

Naczelna Rada Aptekarska, uważa, że rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów na realizację recept oraz ramowego wzoru umowy na realizację recept musi być zgodne z zakresem określonym w delegacji ustawowej. Tymczasem przekazany do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia zawiera przepisy wykraczające poza delegację wynikająca z ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych.

- Rozporządzenie ma antypacjencki charakter. Należyte wykonywanie umowy, zawartej w celu realizacji praw pacjenta do leków, w stworzonym systemie może prowadzić wręcz do pozbawienia lub ograniczenia tych praw. W tej sytuacji treść umowy będzie sprzeczna z jej celem. Ponadto oparcie zakresu i sposobu realizacji konstytucyjnych praw pacjentów do refundowanych leków na cywilnoprawnym zobowiązaniu apteki wobec NFZ, a nie na powszechnie obowiązujących przepisach prawa, stanowi oczywiste i bezprecedensowe naruszenie art. 68 Konstytucji RP, a także art. 31 Konstytucji RP - pisze na stronie internetowej NIA Grzegorz Kucharewicz.

Zdaniem dr n. farm. Stanisława Piechuli, prezesa Śląskiej Izby Aptekarskiej, to nie jest żadna umowa a dyktat Funduszu, który godzi w interesy aptek oraz pacjentów. Umowa przewiduje tylko kary dla aptek, zaś żadnych obostrzeń dla Funduszu.

- Fundusz może domagać się zwrotu pieniędzy od apteki, jeżeli pacjent poniósł szkodę, czyli nie otrzymał właściwego leku, w niewłaściwej ilości lub recepta została zrealizowana po terminie, ale dlaczego apteka ma płacić Funduszowi za błędy techniczne na recepcie, jak niewyraźna pieczątka, czy problemy z odczytanie recepty? - pyta prezes Piechula i dodaje, że to kolejny pomysł NFZ na pozyskanie pieniędzy.

Jak podkreśla dr Piecha, umowa w przypadku sprzedaży leków refundowanych jest zbędna. - Fundusz chce nas przyrównać do świadczeniodawcy, a my nie świadczymy mu żadnej usługi, za którą fundusz miałby nam płacić. Ma on nam jedynie zwrócić wyłożone przez nas wcześniej pieniądze - tłumaczy prezes.

Farmaceuci zapowiadają, że jeżeli rozporządzenie wejdzie w życie bez zmian zaproponowanych przez samorząd aptekarski, to wykonywanie zawodu farmaceuty oraz funkcjonowanie apteki jako placówki ochrony zdrowia publicznego nie będzie możliwe. Jedniocześnie ostrzegają, że będą
apelowali, aby apteki nie podpisywały z NFZ umów na sprzedaż farmaceutyków.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH