Porcedury medyczne w szkole: mimo szkoleń, nauczyciele są ostrożni

PRAWO

Autor: wyborcza.pl/rynekaptek.pl   09-11-2017, 12:07

Porcedury medyczne w szkole: mimo szkoleń, nauczyciele są ostrożni Sprawowanie w szkole opieki nad uczniami przewlekle chorymi ma wciąż należeć do pielęgniarki i higienistki szkolnej

Nowa ustawa o zdrowiu dzieci i młodzieży nie poprawi sytuacji dzieci przewlekle chorych lub niepełnosprawnych – pisze Gazeta Wyborcza.

Do tej pory pomagać dzieciom w radzeniu sobie z chorobą lub niepełnosprawnością miały pielęgniarki. To, czy są obecne w szkole, zależy jednak od liczby uczniów.

Jak czytamy, w przypadku, kiedy pielęgniarki nie ma, leki mogło podać samo dziecko, rodzic lub nauczyciel, jeśli przeszedł szkolenia i wyraził na to zgodę. Z kursami nie ma problemu, gdyż nauczyciele zawsze licznie w nich uczestniczą. Gorzej jest jednak w praktyce.

- Znam tylko jedną nauczycielkę, która rzeczywiście pomoże. Reszta - mimo szkoleń - jest bardzo ostrożna – mówi jedna z mam, której córka choruje na cukrzycę.

Dlatego duże nadzieje rodzice wiązali z nową ustawą o zdrowiu dzieci i młodzieży szkolnej. Zaproponowany przez resort zdrowia projekt niewiele jednak zmienia w tej kwestii. Sprawowanie w szkole opieki nad uczniami przewlekle chorymi i z niepełnosprawnością ma wciąż należeć do pielęgniarki i higienistki szkolnej.

Co prawda Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że teraz na etat pielęgniarki ma przypadać 700-750 uczniów (a nie tak jak do tej pory 880-1100), ale zdaniem rodziców nie rozwiąże to ich problemu. Pielęgniarki w małych szkołach i tak nie będą dostępne codziennie.

Jeżeli chodzi o rolę nauczycieli, według propozycji Ministerstwa Zdrowia "w przypadku dzieci przewlekle chorych, które w czasie pobytu w szkole wymagają podania leku czy wykonania innych czynności, (...) byłaby wymagana zgoda nauczyciela, który takiej pomocy ma udzielić".

W ocenie dr Agnieszki Szadkowskiej, pediatry i diabetologa, nauczyciel powinien być zobligowany do pomocy chociaż przy prostych procedurach. – Dzieci mają pompy insulinowe, same potrafią zmierzyć sobie poziom cukru. Nauczyciele powinni po prostu przypilnować, żeby dziecko wpisało do bilansu dobrą liczbę, a nieraz tego odmawiają – tłumaczy.

Więcej: http://wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH