Przychodzi "baba" do aptekarza po opiekacz... Już nie przyjdzie?

PRAWO

Autor: Luiza Jakubiak/rynekaptek.pl   07-03-2012, 11:49

Przychodzi "baba" do aptekarza po opiekacz... Już nie przyjdzie?

Ustawa refundacyjna wprowadziła zakaz stosowania zachęt związanych z kupnem leków, co wymagało zmiany zasad współpracy dystrybutora czy operatora programu partnerskiego z apteką. Nadal kolportowane są ulotki i gazetki promocyjne produktów, z tą różnicą, że firmowane już nie przez apteki, ale programy partnerskie, w których uczestniczy dana apteka.

Znowelizowany art. 94a Ustawy Prawo farmaceutyczne zakazuje reklamy aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności. Nie stanowi reklamy tylko informacja o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego. Przeciwko temu rozwiązaniu mocno protestowała część środowiska aptekarskiego.

Jak przypomina Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej Farmacja Polska, zgodnie z prawem informacja o działalności aptek ma się tylko i wyłącznie odnosić do godzin otwarcia apteki.

- Aptekarz nie będzie mógł nawet podać numeru telefonu apteki lub adresu e-mailowego. Resort zdrowia powinien zacząć od wprowadzenia do ustawy definicji reklamy aptek i zastanowić się, czym się różni informacja od reklamy. Reklama ma zachęcać, wartościować, a informacja jest "sucha" i nie posiada żadnych z tych przymiotów - argumentowała, jak dotąd bezskutecznie Irena Rej.

Nie tak, to inaczej
Wejście w życie przepisów ustawy refundacyjnej wprowadziło istotne zmiany dotyczące m.in. zakazu stosowania zachęt związanych z kupnem leków, w tym udzielania rabatów, upustów, uczestnictwa w programach lojalnościowych, co wymagało zmiany zasad współpracy dystrybutora czy operatora programu partnerskiego z apteką.

Jednym z dostrzegalnych efektów nowej oferty są pojawiające się ulotki i gazetki promocyjne produktów, z tą różnicą, że firmowane są nie przez apteki, ale programy partnerskie, w których uczestniczy dana apteka.

Kwitnie donosicielstwo na konkurencję
Niektórzy aptekarze "dokumentują" popełnienie przestępstwa: robią zdjęcia i zabierają dowody rzeczowe w postaci rozkładanych materiałów promocyjnych. Potem zanoszą je do wojewódzkich inspektoratów farmaceutycznych, ponieważ WIF sprawuje nadzór nad reklamą aptek oraz ich działalnością i jako organ pierwszej instancji wydaje decyzje nakazujące zaprzestanie prowadzenia niezgodnej z przepisami reklamy.

Póki co, żadna z takich spraw nie trafiła jeszcze do Głównego Inspektora Farmaceutycznego.

- Ponieważ znowelizowane przepisy obowiązują dopiero od 1 stycznia 2012 roku, w związku z tym Główny Inspektor Farmaceutyczny, jako organ odwoławczy od decyzji wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych, nie miał możliwości rozpatrzenia jeszcze żadnej decyzji w tym zakresie - informuje nas biuro prasowe GIF.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH