Przychodzi chory do apteki, a leków nie ma

PRAWO

Autor: LJ/rynekaptek.pl   18-10-2012, 10:11

W aptekach coraz częściej dochodzi do sytuacji, kiedy pacjent ma problem z natychmiastową realizacją recepty. Musi poczekać na sprowadzenie specyfiku przez aptekarza z hurtowni.

W najgorszej sytuacji mogą znaleźć się pacjenci, którzy doświadczyli nagłego zdarzenia i potrzebują od razu zrealizować receptę. Chorzy przewlekle, którzy kontynuują terapię, mają zazwyczaj kilkudniowy zapas leków i mogą poczekać.

Powodem niechęci farmaceutów do magazynowania leków są częste, dwumiesięczne zmiany listy leków refundowanych i cen produktów. Obawiają się, że cena leku kupionego od hurtowni może zmienić się po kolejnej nowelizacji listy refundacyjnej. Jeśli okaże się, że jest niższa, nikt nie zwróci im różnicy w cenie.

Do tego dochodzą koszty ponownego ometkowania produktów, których ceny uległy zmianie, czasem ledwie o kilka groszy.

Według IMS, apteki zmniejszyły swoje zapasy magazynowe nawet o 15 - 20 procent. Wolą poczekać, aż pacjent przyjdzie z receptą i dopiero wtedy sprowadzić lek. - Wydaje nam się, że ten system musi zostać zmieniony. Nie jest sensownym rozwiązaniem publikowanie zmian cen leków o jeden grosz przy każdej nowelizacji obwieszczenia refundacyjnego - zaznacza Michał Pilkiewicz z firmy analityczno-doradczej IMS Health.

Dlatego coraz częstszym postulatem różnych środowisk z rynku farmaceutycznego jest zmiana częstotliwości publikowania nowych wykazów refundacyjnych. Jednym z proponowanych rozwiązań jest zmiana obwieszczeń co 4 miesiące.
Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH