Przychodzi facet do apteki po ellaOne i jej nie kupi?

PRAWO

Autor: tvn24.pl/ rynekaptek.pl   10-03-2015, 09:05

Przychodzi facet do apteki po ellaOne i jej nie kupi?

Farmaceuci mają prawo nie wydać leku, np. tabletek "dzień po" ze względu na swoje przekonania - tak twierdzi Instytut Ordo Iuris. Przeciwnego zdania jest prawnik, Ryszard Kalisz.

- Według prawa farmaceuci są odpowiedzialni za zdrowie publiczne. Nie można czynić z nich automatów do wydawania leków - powiedział prezes instytutu Aleksander Stępkowski w "Tak jest" w TVN24.

Jednak w ocenie Ryszarda Kalisza, farmaceuta może odmówić sprzedaży leku tylko w szczególnych przypadkach. - Art. 86 ust. 4 prawa farmaceutycznego, ustęp o odmowie sprzedaży leku w aptece, to przepis szczególny, który może dotyczyć leków przeterminowanych, zanieczyszczonych, które zagrażają życiu lub zdrowiu - przekonywał polityk i prawnik w programie „Tak jest”.

Swoją interpretację podtrzymał Aleksander Stępkowski: - Ten. art. 86 stanowi, że aptekarze są odpowiedzialni za zdrowie publiczne. Z tego względu farmaceuci są korporacją zawodową, ponieważ ponoszą odpowiedzialność za wykonywany przez siebie zawód. Nie można w związku z tym czynić z nich automatów do wydawania leków. W prawie jest różnica między odmową sprzedaży, a odmową wydania lekarstw.

W jego ocenie charakterystyka pigułki „dzień po” mówi o szeregu skutków niepożądanych w związku z tym farmaceuta ma prawo nie sprzedać leku.Stępkowski powoływał się na przypadek, kiedy w aptece po tabletkę pojawi się mężczyzna. W takim przypadku - przekonywał - farmaceuta nie może wykluczyć sytuacji, że mężczyzna może chcieć podać pigułkę kobiecie bez jej wiedzy. - Jeżeli producent preparatu mówi, że nie można zażywać go podczas ciąży, to w jaki sposób farmaceuta przy okienku ma wykluczyć ewentualność pozostawania kobiety w ciąży? - pytał dalej prezes Ordo Iuris.

Ryszard Kalisz uznał, że to absurdalna sytuacja: - Jest tysiące leków, których nie powinny spożywać kobiety w ciąży. Na receptę i bez recepty. Aptekarze co do zasady są zawodem zaufania publicznego, niejako są tymi, do których zwraca się obywatel o ochronę zdrowia. I ten człowiek według swojego widzimisię zabrania im i nie wydaje lekarstwa, które szkodzi, nie można go zażywać podczas ciąży. Przecież dochodzimy do absurdu.

Więcej: http://www.tvn24.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH