Prawo wykonywania zawodu to już historia
Paweł Klimczak, prezes zarządu Izby Gospodarczej Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekaptek.pl, że prawo wykonywania zawodu w przypadku techników farmaceutycznych to historia sprzed 30 lat.
– Zapis ustawy wyraźnie wskazuje, że chcąc podpisać umowę z Funduszem kierownik musi wykazać się prawem wykonywania zawodu. Już od połowy 80-tych lat w przypadku techników nie są wystawiane takie zapisy – wyjaśnia Klimczak.
Dominik Żyro, wiceprezes Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych RP dodaje, że w ówczesnych czasach takie „tytuły" nadawało prezydium rad narodowych z wielkimi honorami.
– Obecnie technicy otrzymują dyplom ukończenia szkoły policealnej, a także dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe. To jest sprzeczne z zapisami proponowanymi w ustawie. Jednak jak dowiedzieliśmy się na spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia, te przepisy mają zostać pominięte. Jak zatem mamy to rozumieć? – zastanawia się Dominik Żyro.
Zmiana za zmianą
Zarówno Paweł Klimczak, jak i Dominik Żyro wskazują uwagę na kolejny wymóg, jaki ma być brany pod uwagę w przypadku zawierania umów z płatnikiem.
– Kolejnym dokumentem, który należy przedłożyć płatnikowi, jest pozytywna uchwała okręgowej rady aptekarskiej o rękojmi należytego wykonywania zawodu przez osobę będącą kierownikiem apteki. A przecież my nie mamy żadnego obowiązku być członkami okręgowych rad – zauważa Paweł Klimczak.
Dominik Żyro zastanawia się jednocześnie, czy nie jest to symptom zmiany przepisów ustawy o niektórych zawodach medycznych. – Może to ma nas „wciągnąć" w szeregi izb, abyśmy po prostu opłacali składki – dodaje Żyro.
Rok mija, a wykazu nie ma
Przedstawiciele branży oczekują od resortu raczej innych zmian. 6 października 2009 roku minister zdrowia wydał rozporządzenie w sprawie wykazu produktów leczniczych, które mogą być dopuszczone do obrotu w placówkach obrotu pozaaptecznego oraz punktach aptecznych.
Przypominają, że zgodnie z zapisami ustawy Prawo farmaceutyczne taki wykaz powinien być wydawany raz do roku. Mimo że powoli kończy się październik, rozporządzenie ponownie utknęło w Rządowym Centrum Legislacji i czeka na poprawki Ministerstwa Zdrowia.
– Monitorujemy sprawę na bieżąco. Jednak po raz kolejny wykaz powrócił do CRL. To skutkuje tym, że nadal działamy w obszarze dawnego rozporządzenia, które bardzo ograniczyło naszą działalność – przyznaje w Paweł Klimczak.
4 listopada przed Ministerstwem Zdrowia planowana jest akcja protestacyjna przedstawicieli tej branży. Zostanie odwołana, jeśli do tego czasu resort opublikuje nowy wykaz produktów.
To będzie ostatni wykaz?
Na lutowym posiedzeniu komisji zdrowia wiceminister zdrowia Marek Twardowski przedstawił plany w zakresie tworzenia nowej listy produktów leczniczych dopuszczonych do obrotu w punktach aptecznych. Zgodnie z zapowiedziami, nową listę stanowić mają nazwy chemiczne substancji czynnych. To wyeliminowałoby problem braku dostępności pominiętych wcześniej dawek leków, wielkości opakowań oraz odpowiedników preparatów oryginalnych. Dodatkowo ten sam produkt różnych producentów mógłby być przedmiotem obrotu w punktach aptecznych.
Zgodnie z przygotowywaną nowelizacją ustawy Prawo farmaceutyczne, już istniejące punkty apteczne będą mogły funkcjonować, lecz prawdopodobnie pojawi się zapis braku możliwości tworzenia nowych placówek tego typu. Stanowisko Ministerstwa Zdrowia jednoznacznie wskazało, że „prawa nabyte właścicieli punktów aptecznych zostaną uszanowane. Placówki tego typu spełniają swoją rolę, zatem o przekształceniu ich w apteki nie powinno być mowy".
Przygotowywany obecnie wykaz ma mieć jedynie charakter przejściowy, a odpowiednie zapisy w nowelizowanej w ustawie Prawo farmaceutyczne ostatecznie mają uregulować kwestie dopuszczenia do obrotu preparatów leczniczych w punktach aptecznych.












