Ruch w aptekach większy, ale w czerwcu to standard

PRAWO

Autor: LJ/rynekaptek.pl   27-06-2012, 12:19

W aptekach jest nieco większy ruch niż zawsze, ale w opinii farmaceutów, nie musi być spowodowany zapowiedzią lekarzy, iż od 1 lipca będą przepisywać recepty tylko ze 100 procentową odpłatnością.

- W czerwcu zawsze mamy do czynienia ze zwiększonym ruchem w aptekach, bo zbliża się okres wakacyjny. Lekarze są na urlopach, więc pacjenci starają się kupić leki przynajmniej na dwa miesiące - wyjaśnia Hanna Borowiak, prezes zachodniopomorskiej izby aptekarskiej.

Prezes izby nie zauważa paniki wśród pacjentów z powodu zapowiedzi protestu lekarzy i kolejek z tym związanych. Dodaje, że do robienia zapasów leków potrzebne są pieniądze, a często klientami aptek są starsze osoby, które mają problem z wykupieniem leków na bieżącą terapię.

Po drugie, mówimy o lekach przepisywanych przez lekarzy. Gdyby nagle pacjenci zaczęli szturmować apteki z przepisanymi receptami, mogłoby się okazać, że wielomiesięczne okresy oczekiwania w kolejkach do lekarzy i problemy z dostępem do specjalistów, są przesadzone.

Prezes Borowiak zwraca za to uwagę na inne problemy, z którymi borykają się i pacjenci i aptekarze, czyli zmiany cen leków na wykazach refundacyjnych co dwa miesiące. - Z jednej strony częste zmiany cen wymagają przecen, które generują straty finansowe na kupionych przed zmianą lekach. To składnia apteki i hurtownie do unikania robienia zapasów i wpływa negatywnie na płynność zaopatrzenia. Z drugiej strony zmiany cen leków co dwa miesiące irytują pacjentów, podobnie jak brak leku "na stanie".
 
W tej sytuacji dodatkowe zamieszanie z przepisaniem pełnopłatnych recept nie wpłynie dobrze na relacje farmaceutów z pacjentami.

Jednak farmaceuci uspokajają, że obecnie apteka ma prawo do realizacji zawierającej błędy recepty, zabezpieczając ustawowe prawo pacjenta do leku refundowanego - za formalne uchybienia finansowo odpowie wystawiający receptę, czyli lekarz. Farmaceuta może więc zrealizować receptę ze zniżką, nawet jeśli lekarz nie oznaczy poziomu odpłatności. Jeśli lek ma kilka poziomów odpłatności, aptekarz może wydać produkt z najwyższym stopniem odpłatności.

Mimo że prawo dopuszcza realizację recept odbiegających graficznie od oficjalnego wzoru recepty, problem pojawi się, gdy pacjent przyniesie do apteki receptę, które wzór przedstawiła Naczelna Izba Aptekarska. Nie ma na niej wszystkich wymaganych przez płatnika elementów, w tym kodu kreskowego i miejsca na wpisanie oddziału NFZ. W tej sytuacji farmaceuta będzie musiał wydać lek z pełną odpłatnością.
Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH