Warszawa: dziecko zmarło po "ospa party"

PRAWO

Autor: KL, TOK FM/rynekaptek.pl   18-03-2016, 09:17

Warszawa: dziecko zmarło po "ospa party" Nawet najlepiej zorganizowane ospowe przyjęcie może skończyć się śmiertelnie dla uczestników

Półtoraroczne dziecko trafiło w stanie agonalnym do warszawskiego szpitala. Nie udało się go uratować. Do zarażenia doszło najpewniej podczas tzw. ospa-party. Spotkanie z chorym dzieckiem ma "uodpornić" zdrowe na przyszłość.

Profesor Teresa Jackowska, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii, w rozmowie z reporterem TOK FM powiedziała, że tego typu sprawy powinny być traktowane jak przestroga dla wszystkich, którzy wybierają taka formę ''budowania'' odporności u swoich dzieci.

Po zapoznaniu się ze sprawą, prof. Jackowska rekomenduje dyrektorowi szpitala, w którym dziecko zmarło, by poinformował organy ścigania. Ścigania podobnych przypadków oczekuje też posłanka PO Lidia Gądek.

To nie pierwszy taki przypadek. W 2014 roku dwulatek z Wrocławia również zmarł po udziale w "ospa-party".

Metoda, którą stosują niektórzy rodzice polega na umyślnym zarażaniu dzieci poprzez kontakt z chorymi rówieśnikami. Raz "odchorowana" ospa daje odporność na przyszłość, ale zdaniem lekarzy może też powodować poważne komplikacje i powikłania.

Wielu rodziców nie chce czekać na zarażenie ospą wietrzną np. w przedszkolu.

- Nie mogę zrozumieć, jak można w świadomie narażać swoje dziecko ma chorobę. Przecież nigdy nie wiemy, jaki będzie ona miała przebieg. Ospa może powodować poważne powikłania i komplikacje - mówi prof. Andrzej Gładysz, z Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Jak wyjaśnia profesor, różnica między szczepieniem a zakażeniem na ospę jest olbrzymia.

- Podając szczepionkę mamy dokładnie wyliczoną dawkę antygenu, jaki trafia do organizmu, która ma wywołać jego odpowiedź w postaci uodpornienia na chorobę. W przypadku świadomego zarażenia nie mamy żadnej kontroli na chorobą. Nie wiemy też, czy przy okazji ekspozycji dziecko nie zostanie zarażone innymi patogenami - komentuje specjalista.

Jak zaznacza, przeciwnicy szczepień podniosą larum, że nie wiemy też jak organizm zareaguje na szczepionkę.

- Fakt, zdarzają się powikłania i po szczepieniach, chociaż u niezwykle małego odsetka pacjentów. Jednak ryzyko związane z przejściem choroby jest zawsze wyższe - podkreśla prof. Gładysz i przestrzega przed "ospa party".

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH