Z powodu zarzutów prokuratury dyrektor oddziału NFZ złożył rezygnację

PRAWO

Autor: gazeta.pl/ rynekaptek.pl   01-08-2014, 15:30

Tomasz P., dyrektor kujawsko-pomorskiego oddziału NFZ, i Anna Z., była księgowa Szpitala Miejskiego, są podejrzani o wyłudzenie publicznych pieniędzy. W czwartek (31 lipca) prokurator postawił im zarzuty. Dziś (1 sierpnia) dyrektor złożył rezygnację, szef centrali Funduszu ją przyjął.

Szef kujawsko-pomorskiego oddziału NFZ został rano wezwany w trybie pilnym do Warszawy.

Jak poinformował oficjalnie Fundusz, 1 sierpnia 2014 r. prezes NFZ Tadeusz Jędrzejczyk przyjął rezygnację Tomasza P., dyrektora Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, z zajmowanego stanowiska. Jednocześnie, z dniem 4 sierpnia br. prezes NFZ powierzył Elżbiecie Kasprowicz, zastępcy dyrektora ds. medycznych, pełnienie obowiązków dyrektora Oddziału.

Później najpewniej Fundusz ogłosi konkurs na to stanowisko.

Prokuratorskie ustalenia dotyczą lat 2008-2010, gdy Tomasz P. był naczelnikiem wydziału obsługi klientów w bydgoskim ZUS. P. równocześnie prowadził działalność doradczo-szkoleniową. Organizował kursy dla pracowników na temat nowych programów służących do rozliczeń płatników z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Takie szkolenia odbywały się m.in. w Szpitalu Miejskim. ZUS miał je przeprowadzać bezpłatnie w ramach swoich obowiązków, ale P. wystawiał szpitalowi faktury na własną firmę. W tym procederze pomagała mu Anna Z., księgowa lecznicy.

Firma Tomasza P. mogła zarobić w ten sposób blisko 50 tys. zł. P. i Z. zostali wezwani do prokuratury. Jak informuje prokuratura, przyszli oni w towarzystwie swoich adwokatów i odmówili składania wyjaśnień. Nie przyznali się do winy.

Jak ustaliła Gazeta Wyborcza, prokurator postawił Tomaszowi P. siedem zarzutów przekroczenia uprawnień w celu uzyskania korzyści majątkowej. Grozi mu za to od roku do 10 lat więzienia. Prokurator powiadomił w czwartek (31 lipca) prezesa NFZ w Warszawie o postawionych zarzutach.

Księgowa ma 10 zarzutów pomocnictwa w wyłudzaniu pieniędzy ze szpitalnej kasy. Zdaniem śledczych od początku wiedziała, że takie szkolenia są darmowe, a mimo to przelewała szpitalne pieniądze na konto firmy P.

Więcej: www.gazeta.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH