51%, czyli początek terapii

KOMENTARZE I OPINIE

Autor: Piotr Sędłak/ rynekaptek.pl   27-04-2016, 08:48

51%, czyli początek terapii

Przywrócenie przez państwo kontroli nad dystrybucją detaliczną produktów leczniczych, poprzez zmianę struktury właścicielskiej aptek, to racjonalny krok, zrobiony w dobrym kierunku - uważa prawnik, Piotr Sędłak.

Postulowana przez Ministerstwo Zdrowia zmiana (wprowadzenie minimalnego udziału co najmniej 51% udziałów w aptekach dla farmaceutów) ukróci wiele zjawisk niepożądanych, jakie występują na rynku aptecznym w Polsce, a przeprowadzona reforma realizować będzie istotne cele społeczne i służyć przede wszystkim pacjentom.

Wbrew rozpowszechnianym informacjom model aptekarstwa danego kraju, opartego na założeniu przyznania ponad 51% udziałów/akcji w aptekach farmaceutom, jest dzisiaj regułą, a nie wyjątkiem. Przy czym, kryterium własnościowe nie jest jedynym, ani nawet najpoważniejszym ograniczeniem prowadzenia aptek w Europie.

Limitacje w prowadzeniu aptek
Obok restrykcji własnościowych występują również: ograniczenia związane z planowaniem geograficzno-ludnościowym aptek, obostrzenia ilościowe na prowadzenie aptek, zakazy prowadzenia aptek w formach spółek kapitałowych, ograniczenia w obrocie udziałami w aptekach, czy obrocie samymi aptekami jako przedsiębiorstwami (zakaz wydzierżawiania aptek oraz czynienia ich przedmiotem ograniczonych praw rzeczowych), czy chociażby uniemożliwienie tzw. połączeń wertykalnych w obrocie produktami leczniczymi.

Działalność apteczna w wielu krajach jest po prostu częścią systemu ochrony zdrowia, a nie elementem handlu towarami i z tego powodu podlega daleko idącym regulacjom, o których w Polsce nie zdajemy sobie nawet do końca sprawy (polskie Prawo Farmaceutyczne nie zawiera żadnych z w/w limitacji).

Przykładowo, tak hołubiona przez piewców „liberalizmu” aptecznego Belgia, w 1994r. zmuszona była wprowadzić moratorium na otwieranie nowych aptek (przedłużone kolejno w 1999r. i 2009r.), pomimo istniejących tam kryteriów odległościowych i ludnościowych na otwieranie aptek (rząd belgijski argumentował to zbyt dużym zagęszczeniem aptek i spadkiem jakości świadczonych przez nie usług).

W Danii pod pojęciem „liberalizacji” rynku aptecznego wcale nie rozumiano umożliwienia prowadzenia aptek przez nie-farmaceutów. Tamtejsze „uwolnienie” rynku, wprowadzone od 1 lipca 2015r., oznaczało wprowadzenie możliwości otwierania nowych placówek przez farmaceutów w większej ilości (z czterech do siedmiu filii aptek w obrębie 75 km od siedziby głównej placówki aptecznej).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH