Aptekarska inkwizycja

KOMENTARZE I OPINIE

Autor: Jakub Misiak/ rynekaptek.pl   08-06-2015, 08:46

Aptekarska inkwizycja Prawnik o zasadach działania aptek

XXI wiek jest określany epoką informacji. Charakterystyczną cechę współczesności stanowi swoboda komunikacji. Niewiele w skali świata pozostało gett wyłączonych z wymiany informacji. W jednej z takich enklaw cenzury pracują w Polsce aptekarze. Apteki zostały obudowane palisadą paragrafów, uniemożliwiającą swobodny kontakt z pacjentami - uważa Jakub Misiak z kancelarii Tomasik Jaworski Sp. p.

Zarodkiem problemu stało się uchwalenie przez Sejm art. 94a ust.1 Prawa farmaceutycznego w brzmieniu: „Zabroniona jest reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności. Nie stanowi reklamy informacja o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego.” Niefortunne językowe skonstruowanie przepisu, połączone z nieprzyzwoitą bezrefleksyjnością inspekcji farmaceutycznej i sądów administracyjnych, doprowadziło do wykształcenia się standardu orzeczniczego, wedle którego „reklamą działalności apteki może być każde działanie zmierzające do zwiększenia sprzedaży”.

Obecne brzmienie zakazu reklamy jest społecznie szkodliwe z trzech podstawowych powodów: uczyniło nielegalną opiekę farmaceutyczną, zwiększa ceny leków, penalizuje przekazywanie przez apteki informacji społecznie zaangażowanych.

Przyjęta formuła zakazu skutkuje faktycznym ograniczeniem lub wyeliminowaniem w Polsce nowoczesnej opieki farmaceutycznej. Farmaceuta stał się jedynie automatem do wydawania leków. W Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Holandii apteki proponują pacjentom podstawowe badania diagnostyczne, pomiar ciśnienia, glikemii lub cholesterolu. Apteki są miejscem organizowania prelekcji prozdrowotnych, doradztwa w zapobieganiu uzależnieniom, promocji badań przesiewowych. Farmaceuci angażują się w działalność edukacyjną, prowadzą sprzedaż książek i czasopism związanych z promocją zdrowia.

W Polsce powyższe działania traktowane są jako zakazana reklama i podlegają karze. Wprost do kwestii oferowania świadczeń opieki farmaceutycznej odniósł się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 27 sierpnia 2014 r. sygn. akt II GSK 1000/13, stwierdzając że: „Okoliczność, że oprócz programu rabatowego oferowane są inne jeszcze usługi zachęcające do korzystania z danej apteki nie powoduje, iż takie działanie przestaje być reklamą lecz wręcz tę reklamę wzmacnia”.

Farmaceutyczna cenzura wyklucza apteki z systemu ochrony zdrowia publicznego. Wysokie kwalifikacje farmaceutów i gęsta sieć aptek predestynują te placówki do zajmowania się profilaktyką zdrowotną oraz odciążenia przychodni w podstawach diagnostyki. Państwa anglosaskie i Europy zachodniej uznały, że nie stać ich na marnotrawienie potencjału farmaceutów i aptek. Polska natomiast może pozwolić sobie na to, żeby magistrzy i doktorzy farmacji jedynie wydawali leki, bo jeżeli apteka robi coś więcej, to może to już być zakazana reklama.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH