Cel reklamy został osiągnięty
 
LJ/rynekaptek.pl 18-02-2011, 11:06
Rozmowa z mecenasem Przemysławem Wierzbickim, partnerem w kancelarii Rak Wierzbicki & Wspólnicy.
W ubiegłym tygodniu GIF zakazał reklamy produktu Acard, który był wykorzystany w sztuce teatralnej. Czy to kolejny przykład pomysłowości producenta, by niesztampowo zaprezentować swój lek? 

Umieszczenie przez spółkę komandytową „Teatr Kamienica” Fundacja Wspierania Twórczych Inicjatyw ATUT i S-ka w scenariuszu sztuki zwrotu „A na serce Akard (Acard) niech pamięta” zostało uznane przez GIF za reklamę produktu leczniczego.

GIF powołał się na art. 52.1 ustawy prawo farmaceutyczne, zgodnie z którym: reklamą produktu leczniczego jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.
 Zdaniem GIF, z którym, w mojej ocenie należy się zgodzić, przedmiotowe sformułowanie stanowiło przekaz reklamowy.  

Mimo, iż reklama ta nie odpowiadała wymogom prawa, przyniosła ona wymierne korzyści dla producenta tego leku.
 

Co prawda GIF nakazał natychmiastowego zaprzestania reklamy produktu w sztuce, jednak obecny szum wokół sprawy nie zaszkodził producentowi zwłaszcza, iż adresatem decyzji GIF była ww. spółka komandytowa, a nie sam producent. Cel reklamy został więc osiągnięty.  

W jakiej formie producent powinien zaprezentować swój lek, by nie przekroczyć dopuszczalnych prawem granic?

Firma, która chce zaprezentować swój produkt w spektaklu/sztuce teatralnej powinna stosować zasady dotyczące reklamy produktu leczniczego zawarte w ustawie z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne oraz rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 21 listopada 2008 r. w sprawie reklamy produktów leczniczych. 

W szczególności trzeba pamiętać, iż zgodnie z art. 60. 1. Reklama produktu leczniczego może być prowadzona wyłącznie przez podmiot odpowiedzialny lub na jego zlecenie. W przypadku poruszanej sprawy reklamy produktu Acard w sztuce teatralnej, reklama była prowadzona przez spółkę komandytową „Teatr Kamienica”, a więc nie przez podmiot odpowiedzialny. Spółka nie legitymowała się także zleceniem Spółki Polfa Warszawa na prowadzenie reklamy tego produktu.

Naruszenie przez Spółkę art. 60 ustawy prawo farmaceutyczne było więc jednym z zarzutów GIF.
 

Każda reklama produktu leczniczego kierowana do publicznej wiadomości powinna także zawierać określone dane, szczegółowo wskazane w  art. 6. 1. Rozporządzenia Ministra zdrowia w sprawie reklamy produktów leczniczych. Ponadto, reklama produktu leczniczego kierowana do publicznej wiadomości w formie audiowizualnej musi zawierać ostrzeżenie o treści: „Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.” (art. 7.1. rozporządzenia). 

Niewątpliwie, w przypadku reklamy konkretnego leku w sztuce teatralnej trudno takie warunki spełnić, w szczególności jeżeli reklama, jak to było w przypadku produktu Acard, przybiera formę słowną poprzez zamieszczenie w scenariuszu zwrotu określonej treści.  

Analizując powyższe przepisy, najprostszym rozwiązaniem wydaje się nieużywanie nazwy handlowej leku. Należy także unikać określeń wartościujących dany produkt.   


Znane są Panu równie „ciekawe” przypadki reklamy?


Ciekawym przejawem reklamy produktów leczniczych w Polsce jak i za granicą, jest umieszczanie materiałów redakcyjnych o tematyce zdrowotnej w prasie ogólnodostępnej – często
bez zlecenia ani wiedzy samych podmiotów odpowiedzialnych.

Często się jednak zdarza, że firmy farmaceutyczne przesyłają redakcjom ogólnodostępnych gazet grafik i tzw. mockup'y swoich produktów w celu ich wykorzystania przez dziennikarzy do artykułów prasowych.

W takim przypadku z pozoru neutralny artykuł może zostać uznany za reklamę. W maju 2009 r. adresatem decyzji GIF był Redaktor Naczelny Tygodnika „Przyjaciółka". Decyzja dotyczyła artykułu informującego czytelników o lekach na popularne schorzenia.

GIF uznał, że artykuł stanowi reklamę. Za decydujące o takiej kwalifikacji uznał znajdujące się w treści artykułu zachęty do zakupu oraz nagłówek w postaci "hity z apteki". Ponadto GIF zauważył, że artykuł eksponuje widoki leków oraz hasła takie jak: "Niech nie boli", "Ulga dla żołądka", "Sposób na opryszczkę".

  • Zobacz także
  • Polecamy
  • Komentarze
  • KOMENTARZE (0)


Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.