Farmacja szpitalna wychodzi z jaskini

KOMENTARZE I OPINIE

Autor: Dariusz Smoliński/ rynekaptek.pl   26-09-2016, 10:26

Farmacja szpitalna wychodzi z jaskini

Farmaceuta szpitalny musi wyjść ze swojego magazynu, ze swojej jaskini najczęściej gdzieś w piwnicach szpitala, na powierzchnię, na oddziały, poradnie, do pacjenta hospitalizowanego - postuluje Dariusz Smoliński.

- Aby było to możliwe są konieczne pewne zmiany w obowiązującym prawie, dlatego ustawodawcy, zarządzający podmiotami leczniczymi mają teraz doskonałą szansę aby wzmocnić jego nierzadko słabą pozycję w szpitalu - dodał redaktor naczelny portalu Apteka Szpitalna w swoim wystąpieniu podczas Kongresu Farmacja21 - Farmaceuci w ochronie zdrowia.

Takie działanie przyniesie wymierne zyski w opiece nad pacjentem w szpitalu, ekonomiczne dla podmiotu leczniczego, a w konsekwencji także dla budżetu państwa w dziedzinie szeroko pojętej opieki zdrowotnej.

Nowy twór - dział farmacji
Rozpoczynając swoją przygodę z farmacją szpitalną, od razu po stażu zawodowym w 2005 roku, w polskich szpitalach pracowało blisko 2000 farmaceutów, w kilkuset aptekach szpitalnych. Były to bardzo trudne czasy dla szpitali, brakowało w moim szpitalu pieniędzy na wszystko, nawet na podstawowe leki, musieliśmy dzielić opakowania na listki, a hurtownie sprzedawały nam tylko za gotówkę.

Z biegiem czasu sytuacja zarówno farmaceutów jak również ich aptek szpitalnych nie ulegała wyraźnej poprawie. Osobiście zastanawiałem się nad odejściem z pracy w szpitalu, tym bardziej, że równocześnie pracowałem w aptekach ogólnodostępnych, a tam wynagrodzenia były zdecydowanie wyższe.

W tych czasach dokonano fundamentalnej zmiany w obowiązującej ustawie Prawo farmaceutyczne, a mianowicie pozwolono na przekształcanie aptek szpitalnych w nowy twór, który nie ma do dzisiaj odpowiednika w Europie, zwany działem farmacji szpitalnej, spełniającym tylko częściowo funkcję apteki (posiada zdecydowanie mniejsze wymagania lokalowe, sprzętowe i kadrowe od apteki szpitalnej).

Wtedy wielu dyrektorów szpitali w imię tzw. oszczędności skorzystała z nadarzającej się okazji i przekształcała swoje apteki w działy, degradując jednocześnie rolę farmaceuty szpitalnego do zwyczajnego magazyniera. Wtedy pojawiały się niebezpieczne pomysły outsorcingu zaopatrzenia medycznego i usług farmaceutycznych Takie działania skutkowały spadkiem liczby zatrudnionych farmaceutów o kilkaset etatów (do niespełna 1600).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH