Jeden procent, czyli fakty teoriom przeczą

KOMENTARZE I OPINIE

Autor: Piotr Sędłak/ rynekaptek.pl   26-02-2015, 11:06

Jeden procent, czyli fakty teoriom przeczą

Przystępując do niełatwego procesu intelektualnego wykładni przepisów prawa, zastanawiając się nad tym, jakiej wykładni użyć, na początku zawsze dobrze jest dane przepisy przeczytać i zrozumieć. I najważniejsze - przy interpretacji przepisów nie można pozwolić sobie na prawną nonszalancję; nie można pewnych postanowień pominąć, bo w danej chwili nie pasują nam one do teorii, którą akurat uderzamy w adwersarza - pisze mecenas Piotr Sędłak.

Ostatnie wywody przeciwników cofania zezwoleń aptecznych za złamanie przepisów antykoncentracyjnych czytałem z niemałym zdumieniem. Jak widać, art. 99 pr. farm., a raczej jego wykładania, potrafią doprowadzić poniektórych do przekonania, że jest to przepis niemalże prawnokarny; a ci, którzy chcą karać za jego przekroczenie, stosują narzędzia represji prawie takiej, jak pozbawienie wolności.

Rękojmia należytego prowadzenia apteki nie jest żadnym prawnym wunderwaffe; jest typowym narzędziem wykorzystywanym przez sądy do oceny tego, czy dany przedsiębiorca może prowadzić działalność objętą zezwoleniem aptecznym, czy też nie (czy spełnia wymogi ku temu, czy wręcz przeciwnie). Nie jest to puste teoretyzowanie, czy pogląd niczym niepoparty. Stanowi o tym bowiem cała utarta i jednolita linia orzecznicza. Sądy administracyjne wielokrotnie uznawały, że pomimo literalnego brzemienia art. 101 pkt. 4 pr. farm. („odmawia [się] udzielenia zezwolenia”) przepis ten daje samodzielną i obligatoryjną podstawę również do cofnięcia zezwolenia na prowadzenia apteki (należy go bowiem zestawić z art. 37ap ust. 1 pkt. 2 pr. farm.). Wychodzi więc na to, że zamiast wunderwaffe wystąpił jakiś sabotaż i dywersja; i to na dodatek uczynione przez niezależne sądy, które najwyraźniej nie pojęły głębi mądrości zwolenników „wykładni literalnej i zawężającej”.

Nie ma potrzeby powoływać się na orzeczenia Trybunały Konstytucyjnego, w większości wydane jeszcze w systemie słusznie minionym (a wszystkie – przed wejściem w życie nowego prawa farmaceutycznego w 2002r.). Wyroki te, co może najważniejsze, nie dotyczą jednak stricte zasad wydawania zezwoleń na prowadzenie apteki. Tymczasem WSA w Warszawie i Naczelny Sąd Administracyjny w kilkunastu wyrokach (por. chociażby np. wyrok z 11 kwietnia 2013r., sygn. VI SA/Wa 2692/12; z 12 lipca 2012r., sygn. akt. VI SA/Wa 160/12, podtrzymany wyrokiem NSA z 13 lutego 2014r., II GSK 1923/12; z 12 lipca 2012r., VI SA/Wa 159/12, podtrzymany przez NSA wyrokiem z 13 lutego 2014r., II GSK 2066/12; z 8 maja 2012r., VI SA/Wa 1860/11, podtrzymany przez NSA w wyroku z 13 lutego 2014r., II GSK 1765/12, czy najnowszy wyrok z 12 grudnia 2014r., VI SA/Wa 1076/14) przesądziły o tym, że organ administracji (inspektor farmaceutyczny) ma kompetencję do cofania zezwolenia aptecznego, w przypadku utraty przymiotu rękojmi należytego prowadzenia apteki. W takim wypadku, jak stanowi zresztą sam przepis, utrata zezwolenia dotyczy wszystkich prowadzonych przez danego przedsiębiorcę aptek; niepotrzebne jest sięganie do kryteriów „pozanormatywnych” (kolejność alfabetyczna, nazwa ulicy, data otwarcia apteki).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH