Przepisy antykoncentracyjne: farmaceutyzacja prawa

KOMENTARZE I OPINIE

Autor: Jakub Misiak/ rynekaptek.pl   20-02-2015, 12:31

Przepisy antykoncentracyjne: farmaceutyzacja prawa

W połowie lat dziewięćdziesiątych publicyści ukuli pojęcie falandyzacji prawa. Działanie to polega na interpretacji prawa w doraźnym interesie interpretatora. Skojarzenie z tą praktyką budzą ostatnie pomysły zwolenników alternatywnej, lepszej wykładni art. 99 ust. 3 Prawa farmaceutycznego („PF”) - uważa Jakub Misiak, z kancelarii Tomasik Jaworski Sp. p.

Postulat nowej fali interpretacji art. 99 ust. 3 PF sprowadza się do przekonania, że prowadzenie przez dany podmiot więcej niż jednego procenta aptek ogólnodostępnych w danym województwie skutkuje koniecznością odebrania zezwolenia na prowadzenie… No właśnie czego, aptek ponad limit czy też wszystkich aptek danego właściciela? Jeśli nie wszystkich, to których? Wybranych alfabetycznie według nazwy ulicy, przy której się znajdują, a może chronologicznie według daty otwarcia. Chyba najlepiej oddać tę sprawę przypadkowi, inspektorzy farmaceutyczni ciągnęliby losy, które apteki mają zostać zamknięte.

Wracając jednak do krętych dróg rozumowania orędowników 1% konkurencji, jej podstawowym założeniem jest istnienie woli ustawodawcy ograniczenia koncentracji na rynku aptecznym do poziomu jednego procenta. Konieczność odwołania się do wykładni celowościowej wynika z jednoznaczności wykładni językowej przepisu. Brzmienie art. 99 ust. 3 PF nie daje jakichkolwiek podstaw do wywiedzenia kompetencji do cofania zezwolenia. Istotnie, normy dekodowane z przedmiotowej jednostki redakcyjnej są niejasne i trudno im nadać spójny sens systemowy. Jednakże jeszcze większym wyzwaniem jest dowieść, że cel tego przepisu to rzeczywiście wprowadzenie progów koncentracji. Kwestia ta jest jednak najmniej kontrowersyjna w całej koncepcji 1% konkurencji.

Co do zasady wykładnia z celu przepisu faktycznie może doprowadzić do innych rezultatów niż jego dosłowne rozumienie. Nie jest jednak możliwe przełamanie wykładni gramatycznej przy interpretacji przepisów kompetencyjnych, jakimi są domniemane uprawnienia inspekcji farmaceutycznej do cofania zezwolenia. Trybunał Konstytucyjny potwierdził taką dyrektywę w uchwale z 10 maja 1994 r. (sygn. akt W. 7/94), stwierdzając: Trybunał Konstytucyjny w swoim orzecznictwie zajmował w sprawie przepisów kompetencyjnych stanowisko zdecydowane, stwierdzając wielokrotnie, iż przepis kompetencyjny: „podlega zawsze ścisłej wykładni literalnej, domniemanie objęcia upoważnieniem materii w nim nie wymienionych w drodze np. wykładni celowościowej nie może wchodzić w rachubę...” (orzeczenie K. 5/86, zob. też P. 2/86, U. 6/87, K. 1/87, K. 1/89, U. 3/92, K. 11/93).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH