Rynek farmaceutyczny jest "dziki" tylko w Polsce

KOMENTARZE I OPINIE

Autor: Waldemar Buda/rynekaptek.pl   21-11-2016, 13:42

Rynek farmaceutyczny jest "dziki" tylko w Polsce Zapis "apteka dla aptekarza" nie jest wcale rewolucyjny - uważa Waldemar Buda

Istnieje teraz mocna zastępowalność aptek rodzinnych aptekami sieciowymi. Taki kształt rynku farmaceutycznego w Polsce nie jest przez większość akceptowalny – uważa Waldemar Buda, przewodniczący parlamentarnego zespół ds. regulacji rynku farmaceutycznego.

Rynek farmaceutyczny w Polsce nie działa tak jak powinien, dlatego chcemy doprowadzić do takiej równowagi na rynku, żeby wyeliminować elementy patologiczne i problemowe - dodał poseł na falach Radia Łódź.

Trzeba zahamować tendencję, gdzie każdego dnia zamykane są niemal trzy apteki rodzinne, a otwierane trzy sieciowe. Jest mocna zastępowalność aptek indywidualnych sieciowymi. Chcielibyśmy to zahamować. Teraz jest na to dobry moment, gdyż rynek podzielony jest mniej więcej 50/50.

Skąd te dane? Jeśli weźmiemy pod uwagę podział ilościowy, to zgadzam, że się 62 proc. rynku stanową apteki indywidualne, ale wartościowo to 60 proc. dla sieci i 40 proc. dla aptek rodzinnych. Ja to traktuję równo. Średnio jest 50 procent.

Chcemy, żeby apteki prowadzone były przez osoby, które od lat się do tego przygotowywały. One dają gwarancję, że apteka to nie tylko sprzedawanie leków, ale i świadczenie opieki farmaceutycznej. W zapisie prawa farmaceutycznego, apteka to punkt ochrony zdrowia, a nie sklep spożywczy. Ewolucyjnie chcemy doprowadzić do tego, aby aptekę prowadził wykwalifikowany farmaceuta.

Nie ma w tym żadnej rewolucji. W połowie krajów europejskich od lat takie zasady funkcjonują i nigdy nie było takiego "dzikiego" rynku jak u nas w Polsce. My idziemy bardzo małym kroczkiem, bo chcemy, aby te zasady obowiązywały w przyszłości. 15 tys. aptek, które obecnie istnieją, mogą spokojnie działać na zasadzie praw nabytych – nie będziemy ich wywłaszczać, zmuszać do sprzedaży. Natomiast nowe apteki, będą musiały być prowadzone przez farmaceutów.

Określenie odległości między aptekami czy liczby ludności przypadającej na jeden lokal jest koniecznością. Obecnie jest tak, że np. w tym samym biurowcu funkcjonuje apteka rodzinna albo należąca do małej sieci, a tuż po sąsiedzku otwiera się kolejna wielka apteka sieciowa z kapitałem zagranicznym, nie po to żeby zarabiać, tylko żeby stosować ceny dumpingowe i wyeliminować konkurencję, czyli w konsekwencji doprowadzić do upadłości tej małej, po to, aby spokojnie prowadzić sobie swoją działalność.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH