Spece od sprzedawania śniegu Eskimosom

KOMENTARZE I OPINIE

Autor: Mariusz Politowicz/ rynekaptek.pl   27-07-2016, 11:36

Spece od sprzedawania śniegu Eskimosom Farmaceuta o kodeksie etyki producentów suplementów diety w zakresie ich reklamy

Nie wolno wierzyć ludziom, którzy mówią białe, a robią czarne. Czy wataha wilków zbuduje bezpieczną owczarnię? - pyta mgr farm.Mariusz Politowicz, komentując pomysł  zleceniodawcy reklam leków i suplementów o stworzeniu własnego kodeksu etyki.

Z niejakim rozbawieniem, ale i zażenowaniem przeczytałem niedawno, że zleceniodawcy reklam leków i suplementów chcą stworzyć swój własny "kodeks etyki" - pisze mgr farm. Mariusz Politowicz, skarbnik Kaliskiej OIA i członek jej Prezydium, członek NRA, szef Zespołu ds. dyżurów przy NRA, kierownik i właściciel apteki "Pod Wagą" w Pleszewie.

Już sama nazwa nie pasuje do branży, bo wewnętrzne kodeksy tworzone są dla i przez grupy rozumiejące ich wagę. Czasami istnieją "od zawsze" i są naturalnym elementem wykonywanej profesji. Społeczeństwa wiedziały, że bez wewnętrznych samoograniczeń niektóre zawody nie mogłyby istnieć. Prostacka chęć bogacenia się bez żadnych hamulców jest w stanie złamać wszelkie normy. Tylko "prawo moralne we mnie" ma szansę postawić tamę chciwości.

Choroba zbyt spokojnych małżowin usznych
W dawnych wiekach szarlatan lub kłamca w celu "leczniczym" sprzedawał tzw. "żywą wodę" lub "sproszkowane kopytko osiołka, na którym Maria z Dzieciątkiem uciekała przed Żydami". Ówcześni ludzie wierzyli, kupowali i - co oczywiste - nie zdrowieli lub umierali. Na dodatek bez podstępnie wyłudzonych pieniędzy. Władcy zrozumieli ogrom niebezpieczeństwa dla swych poddanych i dążyli do ich poprawnego leczenia. Tak doszło do rozdziału zawodów lekarza i aptekarza czyli farmaceuty pracującego w aptece. Deklaracja z Melfi (1241 r.) jest przyjmowana jako cezura.

W potocznym rozumieniu reklama służy wytworzeniu w nabywcy chęci nabycia towaru lub usługi. W bardziej rozwiniętej formie służy stworzeniu nowej potrzeby. Wyobraźmy sobie, że ktoś kreatywny i przedsiębiorczy (gorzki żart) ma pomysł na wyprodukowanie tabletek ze sproszkowaną rośliną o obco brzmiącej nazwie. Żeby je sprzedać wymyśla pseudochorobę, a przez sugestywny przekaz i nazwę uzyskuje spodziewany efekt. Tym sposobem wprowadzony w błąd odbiorca reklamy uświadamia sobie, że i on ma chorobę zbyt spokojnych małżowin usznych. Niesamowite! Trochę podobnie zareagował mieszczanin, który stawał się szlachcicem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH