W sprawie dyżurów aptek pytano nawet nauczycieli

KOMENTARZE I OPINIE

Autor: Mariusz Politowicz/ rynekaptek.pl   29-05-2016, 19:32

W sprawie dyżurów aptek pytano nawet nauczycieli Farmaceuta podaje przykłady kuriozalnych decyzji samorządów w sprawie dyżurów aptek

Spotkanie z lokalnymi farmaceutami ws. dyżurów jeden ze starostów rozpoczął słowami: przyjechali tu państwo tak pięknymi samochodami, że chyba nie będziecie mi mówić, iż dyżurowanie w aptece nie przynosi dochodu? Czy to jest język dialogu?

Nie zapominajmy, że to na powiatach spoczywa ustawowy obowiązek zapewnienia mieszkańcom opieki zdrowotnej. Nie na farmaceutach. Radni i starostowie m.in. za to biorą niemałe pieniądze, których odmawiają farmaceutom, jedynym ludziom, którzy rzekomo mają obowiązek pracować za darmo - przypomina Mariusz Politowicz, skarbnik Kaliskiej OIA i członek jej Prezydium, członek NRA, szef Zespołu ds. dyżurów przy NRA, kierownik i właściciel apteki "Pod Wagą" w Pleszewie. 

Po pierwsze, nie straszyć
Czasami różne gremia lub osoby próbują nas pouczać, że "zarabiacie w dzień, więc powinniście zrozumieć, iż w nocy będziecie ponosić straty". Radni, spróbujcie tak powiedzieć np. lekarzowi, hydraulikowi lub taksówkarzowi. Po skończeniu wiązanki inwektyw, ten ostatni krótko wytłumaczy wam, do kogo należy taksówka i ile spala benzyny. Poda cenę za swą pracę. Nie zapłacicie – nie pojedziecie. Proste.

Możecie apelować, że w ramach misji i etyki powinien gratisowo zawieźć pacjenta do miasta z apteką całodobową. Albo choćby same recepty, a z powrotem przywieźć leki (na wioskach przecież nie ma aptek dyżurnych). Macie swoje diety, więc się nimi podzielcie. Musicie zapłacić albo za pracę taksówkarza, albo aptekarza. Co tu jest trudnego do zrozumienia?

Macie swoje powiatowe szpitale, więc rozdawajcie swoje leki i pracę swoich lekarzy – jeśli oni się zgodzą, w co mocno wątpię. Nie próbujcie rozdawać naszej pracy, naszych leków i naszego czasu. Nie do was należą. Nie zrzucajcie na nas winy za własną nieporadność i amatorszczyznę oraz pazerność na diety. Nie prowokujcie populistycznymi zdaniami o kompromisie lub chęci zapewnienia leków dla mieszkańców powiatu. Nie straszcie Inspekcją lub prokuraturą, bo "są jeszcze sądy w Warszawie". Groźbami lub kłamstwami nic nie uzyskacie.

Jeśli dyżury są niezbędne, zaoferujcie przyzwoite wynagrodzenie, a zobaczymy czy znajdziemy chętnych na dyżury. Przypomnę, że im więcej aptek, tym mniej magistrów mogących pracować samodzielnie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH