Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że po wprowadzeniu zmian w prawie, leki będą tańsze dla pacjenta. Analizy przygotowane przez inne podmioty wskazują na coś innego. Na jakiej podstawie resort opiera swoje oceny?
Obniżka cen urzędowych większości leków będzie efektem zastosowania mechanizmów zmiany sposobu naliczania marż. Zgodnie z projektem ustawy o refundacji leków ulegnie obniżeniu marża hurtowa i detaliczna.
Według naszych obliczeń, w przypadku 92 proc. leków refundowanych, ich ceny spadną od 1 grosza do nawet 180 zł. Tylko w 6 procentach leków cena może wzrosnąć. Jednak ceny 90 proc. z nich wzrosną do wysokości 60 groszy. Tylko jeden lek zdrożeje o 6,86 zł.
Jednocześnie jednak na zmianie naliczania marży detalicznej stracą aptekarze.
Celem Ministerstwa jest zwiększenie dostępności do leków, poprzez m.in. wprowadzenie mechanizmu ekonomicznego, który wesprze obowiązek informacyjny aptek o tańszych lekach.
Marża detaliczna będzie naliczana od ceny hurtowej leku, który stanowi podstawę limitu i będzie stała dla tej samej wielkości opakowania w tej samej grupie limitowej.
Podam przykład: mamy lek A i lek B, o tej samej substancji czynnej, tej samej wielkości opakowania, w tej samej grupie limitowej. Oba produkty różnią się tylko ceną hurtową. Lek A kosztuje 10 zł, lek B – 20 zł.
Przy obecnych rozwiązaniach, marża detaliczna dla leku o wartości 10 zł wyniesie 2 zł (20 proc.), dla leku o wartości 20 zł – 3,60 zł (18 proc.). Apteka zarabia więcej na sprzedaży leku droższego.
Obowiązek informacyjny był osłabiony, ale taki mechanizm był konsekwencją przepisów. Zgodnie z nowymi zasadami marże będą naliczane w równej wysokości dla produktów o tym samym limicie refundacji. Zatem dla obu leków marża wyniesie 2,50 zł.
Przy sprzedaży 100 opakowań leku A, apteka będzie musiała zaangażować 1000 zł, przy leku B – 2 tys. złotych. Handlowanie droższym lekiem stanie się mniej opłacalne dla apteki.
O jakich zatem skutkach finansowych możemy mowić w przypadku dystrybutorów leków?
Zwracam uwagę, że zastępujemy stałą tabelę marżową typu schodkowego, tabelą marżową procentową. Marża ma mieć charakter degresywny, jeśli chodzi o procentowy udział w stosunku do ceny leku, natomiast wraz ze wzrostem ceny hurtowej leku, kwotowo jest większa.
Przez lata obowiązywała nielogiczna zasada, że marża hurtowa liczona była od ceny hurtowej. Teraz marża hurtowa będzie liczona od ceny zbytu. Uzyskamy w ten sposób cenę hurtową, od której liczona będzie marża detaliczna.
Zmiana tabeli marżowej spowoduje wzrost wartości marży detalicznej o ok. 110 mln złotych i tyle na zmianach zyskają aptekarze. Drugi z mechanizmów zadziała in minus. Bowiem na zmianie sposobu wyliczania marży detalicznej (naliczanej od ceny hurtowej leku stanowiącego podstawę limitu) apteki stracą ok. 290 mln zł.
W efekcie działania tych dwóch mechanizmów, apteki stracą ok. 180 mln zł na marży detalicznej. Jest to przedmiotem krytyki ze strony środowiska aptekarskiego, które twierdzi, że przez to część aptek zbankrutuje.
Nie wiemy, czy tak się stanie. Z pewnością jednak apteki uzyskają równe warunki konkurencyjne. Będą zaopatrywały się w leki po takich samych cenach. Zamiarem Ministerstwa jest przeniesienie konkurencji między aptekami na obszar opieki farmaceutycznej. To, w jaki sposób pacjenci będą obsługiwani w aptece, przełoży się na jej obroty.
Podobnie mechanizm zadziała na hurtownie?
Wprowadzenie urzędowej marży hurtowej w wysokości 5% urzędowej ceny zbytu będzie skutkować spadkiem obrotów hurtowni o ok. 450 mln zł w skali roku. Nasze wyliczenia są zbieżne z wyliczeniami innych podmiotów analizujących rynek leków. Wskazują też, że rentowność tego rodzaju działalności jest niska i zmiany mogą stanowić dla hurtowni poważny problem finansowy. Ale co do kwoty, nie ma rozbieżności.












