Badania: wynaleziono lek minimalizujący ryzyko powikłań miażdżycy

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP/rynekaptek.pl   05-09-2017, 08:23

Badania: wynaleziono lek minimalizujący ryzyko powikłań miażdżycy Wysoki poziom "złego" cholesterolu we krwi jest znanym czynnikiem ryzyka miażdżycy tętnic

Specjaliści mówią już o nowej erze w leczeniu hipercholesterolemii, będącej główną przyczyną miażdżycy naczyń. Chodzi o wyniki ostatniej analizy badania FOURIER nad nowym lekiem z grupy tzw. inhibitorów PCSK9, który bezpiecznie obniża poziom ''złego'' cholesterolu do bardzo niskich wartości.

Aby sprawdzić, czy stężenie LDL można bezpiecznie obniżać poniżej tej wartości i uzyskać korzyści, naukowcy pod kierunkiem dr. Giugliano przeanalizowali dane zebrane wśród blisko 26 tys. pacjentów uczestniczących w badaniu o akronimie FOURIER. Były to osoby z chorobą układu sercowo-naczyniowego, które wcześniej przebyły zawał serca, udar mózgu lub miały chorobę tętnic obwodowych. Mniej więcej połowa z nich otrzymywała lek z grupy statyn, obecnie rutynowo stosowanych w leczeniu hipercholesterolemii oraz placebo, a połowa - statynę i nowy lek o nazwie ewolokumab (przeciwciało blokujące białko PCSK9).

Wcześniejsza analiza wykazała, że nowy lek o ok. 60 proc. obniża poziom LDL w stosunku do grupy kontrolnej, dzięki czemu ryzyko kolejnego zdarzenia sercowo-naczyniowego (zawału, udaru) spada o 20 proc.

Teraz okazało się, że im bardziej udało się obniżyć poziom LDL - nawet poniżej 0,26 mmol/litr (tj. mniej niż 10 mg/dl) - tym ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych dodatkowo malało - np. o 31 proc. lub 41 proc. zależnie od grupy.

Co ważne, w okresie ponad dwóch lat nie odnotowano żadnych negatywnych skutków agresywnego obniżania LDL - np. wzrostu zachorowań na cukrzycę, nowotwory, czy spadku sprawności poznawczej, w tym zdolności pamięciowych (co potwierdziło badanie EBBINGHAUS).

Jak skomentował prof. Giugliano wyniki te mogą się przyczynić się do zmiany aktualnych rekomendacji na temat norm LDL u pacjentów z chorobą sercowo-naczyniową.

- Z naszych badań wynika, że im mniejszy poziom LDL, tym lepiej. Obecna norma - 70 mg/dl i mniej - już nie jest wystarczająco dobra - podsumował badacz.

Prof. Dudek wskazał, że badania pokazują nam zupełnie nową rzeczywistość w kardiologii.

- Okazuje się nie tylko, że możemy obniżać stężenie LDL do bardzo niskich wartości i uzyskiwać dodatkowe korzyści, ale w badaniach obrazowych tętnic widzimy, że terapia inhibitorami PCSK9 prowadzi do regresji, czyli redukcji objętości blaszki miażdżycowej w ścianie naczynia. Można powiedzieć, że wchodzimy w erę, w której przy bardzo niskich stężeniach LDL można będzie powoli odwracać zmiany miażdżycowe, a nie tylko je stabilizować tak, jak pozwalała dotychczas farmakoterapia w leczeniu chorób serca i naczyń - skomentował prof. Dudek w rozmowie z PAP.

comments powered by Disqus

POLECAMY W PORTALACH